Olejnik oburzona słowami Berkowicza. Ujawnia: Podałam posła do sądu

Monika Olejnik postanowiła odnieść się do afery z udziałem Justyny Dobrosz-Oracz i Konradem Berkowiczem. Okazuje się, że prowadząca "Kropkę nad i" już jakiś czas temu pozwała polityka Konfederacji.
Olejnik oburzona słowami Berkowicza. Ujawnia: Podałam posła do sądu
Fot. KAPIF, Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

W mediach głośno jest o słowach Konrada Berkowicza pod adresem Justyny Dobrosz-Oracz. Poseł Konfederacji nie chciał odpowiedzieć na pytania dziennikarki dotyczące tego, czy był w w wojsku. Polityk ewidentnie nie miał ochoty na rozmowy. W pewnym momencie zdecydował się na komentarz, iż "rozmawia z dziennikarzami, a nie kurtyzanami", a to zbulwersowało opinię publiczną - w tym również Monikę Olejnik. Prowadząca "Kropkę nad i" ujawniła, że sama weszła na drogę sądową z Berkowiczem.

Zobacz wideo Olejnik stanowczo o antyukraińskich nastrojach. "To jest obrzydliwe..."

Monika Olejnik oburzona słowami Konrada Berkowicza. Ujawnia, że pozwała polityka Konfederacji w 2025 roku

Słowa Berkowicza oburzyły Monikę Olejnik, która zdecydowała się opublikować post w mediach społecznościowych, odnosząc się do sprawy. Przyznała, że sama pozwała polityka. "Poseł Berkowicz zachowuje się ordynarnie, obrażając innych. Jego słowa są czarną plamą na polskim Sejmie i stanowią ciemnotę intelektualną zasłaniającą światło nadziei, entuzjazmu i pasji ponad podziałami. Nie możemy przyzwyczajać się do przemocy słownej w przestrzeni publicznej, dlatego podałam do sądu posła Berkowicza za kłamstwa na mój temat i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji" - czytamy. 

Olejnik ujawniła, że poseł nie odbiera jednak sądowej korespondencji. "W grudniu 2025 roku złożyłam pozew o ochronę dóbr osobistych. Niestety pan poseł do tej pory nie odbierał korespondencji z sądu, pomimo kilkukrotnych prób jej doręczenia, w tym na adres biura poselskiego. Jednak nie poddaję się, podjęłam dalsze kroki prawne i mam nadzieję, że wkrótce pozew zostanie doręczony. Sąd udzielił już zabezpieczenia moich roszczeń poprzez tymczasowe zakazanie panu posłowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na mój temat" - dowiadujemy się. 

Monika Olejnik wspiera Justynę Dobrosz-Oracz

Dziennikarka podkreśliła, że wspiera koleżankę po fachu, a zachowaniem posła Konfederacji jest oburzona. "Dzisiaj solidaryzuję się z moją koleżanką, Justyną Dobrosz-Oracz. Haniebne zachowanie Konrada Berkowicza wobec dziennikarki jest skandaliczne. To wstyd dla Konfederacji i dla parlamentu. Wstyd dla kobiet, które reprezentują Konfederację" - zaznaczyła we wpisie. Olejnik zaapelowała, by zarówno prezydent, premier, jak i politycy jasno sprzeciwili się hejtowi. 

Więcej o: