"Co pan taki smutny?" Stanowski zdradza kulisy rozmowy z prezydentem

Kanał Zero odbywa podróż po północnej Polsce. W Jastrzębiej Górze Krzysztof Stanowski opowiedział o sytuacji, jaka zastała go w prezydenckim ośrodku w Juracie. Interweniował sam Karol Nawrocki.
'Co pan taki smutny?' Stanowski zdradza kulisy rozmowy z prezydentem
Fot. Fot. REUTERS/Mateusz Kaczmarek, YouTube/@KanalZeroPL

Krzysztof Stanowski zaplanował letnią trasę Kanału Zero po północnej Polsce dniach 21-23 sierpnia. Dziennikarze odwiedzili znane nadmorskie kurorty - m.in. Kołobrzeg i Darłowo, a także takie miejscowości jak Szymbark, Tczew czy Pruszcz Gdański. 22 sierpnia w Jastrzębiej Górze odbyło się wydarzenie plenerowe, na którym Stanowski postanowił opowiedzieć o zajściu w ośrodku w Juracie. Gdy chciał nagrać prezydencki obiekt, spotkał się z odmową - pomimo wcześniejszego pozwolenia. Do akcji wkroczył Karol Nawrocki.

Zobacz wideo Podsumowujemy dokonania prezydenta Nawrockiego

Krzysztofowi Stanowski chciał nagrać prezydencki ośrodek. Nagle mu odmówiono 

W dniach 29-30 sierpnia 2026 roku w prezydenckiej rezydencji w Juracie obędzie się dwudniowe wydarzenie, które organizuje sam Karol Nawrocki, który zaznacza, że nie będzie miało ono charakteru partyjnego. Krzysztof Stanowski opowiedział w Jastrzębiej Górze, że chciał zrealizować materiał z nadmorskiej rezydencji głowy państwa i udał się do Juraty. - Pierwszy raz byłem w ośrodku prezydenckim w Juracie i chyba wcześniej mało osób tam bywało, bo to był ośrodek bardzo zamknięty, ale jako że przeczytałem, że za tydzień ma się tam odbyć wielki event dla młodzieży i prawie 1000 osób zostanie tam wpuszczonych, to zapytałem biuro prasowe prezydenta, czy może byśmy nagrali tydzień wcześniej taki odcinek, żebyśmy zobaczyli, jak to wygląda wszystko od środka - opowiadał Stanowski. 

Ostatecznie otrzymał zgodę na nagranie odcinka i udał się na miejsce. - Najpierw dostaliśmy zgodę, dzisiaj przyjechałem na miejsce i powiedziano, że jednak nie, bo koncepcja się zmieniła: trzy minuty rozmowy z prezydentem na tle ściany czy tam okna, ale tak nie można nic nagrać, nic pokazać, bo to jednak ściśle tajne - opowiadał. 

Krzysztof Stanowski nie mógł nagrać rezydencji prezydenta. Karol Nawrocki zdecydował się interweniować

W dalszej części relacji Stanowski przyznał, że w sprawie zainterweniował sam Karol Nawrocki. - Po czym przyszedł prezydent i mówi: a co pan taki smutny, panie redaktorze [śmiech - przyp. red.]. Ja mówię, no bo się umawialiśmy, że to inaczej, nic nie można nagrać podobno. Jak nie można? Wszystko można! [odpowiedział prezydent - przyp. red.] - mówił w Jastrzębiej Górze dziennikarz. - No i nagraliśmy, chodziliśmy z 25 minut po ośrodku i rozmawialiśmy o tym, co tam jest. 140 hektarów. W ogóle bym nie pomyślał - dodał. 

Więcej o: