Aktorki teatru "Fajna Ferajna" w 2023 roku zginęły w wypadku. W końcu zapadł wyrok w sprawie

11 czerwca w Sądzie Rejonowym w Opolu Lubelskim zapadł wyrok w sprawie kierowców, którzy w 2023 roku brali udział w wypadku samochodowym na obwodnicy Chodla. Zginęły wówczas trzy seniorki.
Wypadek
Fot. Policja Lubelska

W sierpniu 2023 roku doszło do wypadku na obwodnicy Chodla, w którym zginęły trzy aktorki amatorskiego teatru "Fajna Ferajna", które jechały na pogrzeb bliskiej osoby -  Wanda, Janina i Teresa. Czwarta pasażerka Opla Astry, którym kierował 78-letni Adam, została poważnie ranna. Auto zderzyło się z BMW, które prowadził 24-letni Damian S. Obaj kierowcy zostali oskarżeni w sprawie. 11 czerwca mężczyźni usłyszeli wyroki.

Zobacz wideo Miała siedem lat, gdy jej mama zgine?ła w wypadku. To utkwiło jej w pamie?ci

Zapadł wyrok. Jeden z oskarżonych trafił do więzienia

Sąd skazał obu kierowców. Adam W. dostał karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz karę grzywny. Jak przekazał portal Wspólnota Opolska, uznano że Adam W. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wjechał bowiem na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej bez skutecznego upewnienia się, czy może wykonać manewr bezpiecznie. Damian S. z kolei został skazany na trzy lata więzienia. Sąd uznał, że 24-latek celowo naruszył przepisy. Poruszał się z prędkością około 140 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h. Obaj kierowcy muszą ponadto zapłacić 20 tys. zł na rzecz pasażerki, która przeżyła wypadek.

Wspólnota Opolska podaje, że w uzasadnieniu wskazano, że możliwość uniknięcia wypadku leżała po stronie kierowcy Opla. 78-latek powinien był dostrzec nadjeżdżający pojazd i zrezygnować z wjazdu na skrzyżowanie. Sąd zaznaczył jednak, że nadmierna prędkość BMW miała istotny wpływ na przebieg zdarzenia - odebrała kierowcy możliwość podjęcia skutecznych manewrów obronnych.

Pomylono ciała. "Zauważyłam, że w trumnie leży nie moja mama, tylko pani Teresa"

O sprawie było wyjątkowo głośno nie tylko ze względu na śmierć seniorek, ale również dlatego, że rodzina jednej ze zmarłych przed pogrzebem zorientowała się, że doszło do zamiany ciał. Jak podaje TVN24, 19 sierpnia 2023 roku odbył się pogrzeb 72-letniej Teresy. Na 21 sierpnia w tej samej świątyni zaplanowano ceremonię pogrzebową 75-letniej Wandy. Dzień przed uroczystością rodzina zmarłej odkryła, że doszło do pomyłki. - Podczas pożegnania przy różańcu, dzień przed pogrzebem, w kaplicy zauważyłam, że w trumnie leży nie moja mama, tylko pani Teresa - powiedziała w rozmowie z PAP córka zmarłej 75-latki.

Kobieta po tym odkryciu zgłosiła się do prokuratury, by pokazano jej zdjęcia z sekcji zwłok matki. - Prokurator kliknęła na zdjęcie z imieniem i nazwiskiem mojej mamy. Zauważyłam wtedy, że na tych zdjęciach jest pani Teresa, którą bardzo dobrze znałam. Już mieliśmy pewność, że nastąpiła zamiana -wyznała. 

Więcej o: