Olga Tokarczuk wystąpiła na wydarzeniu Impact w Poznaniu, gdzie opowiedziała o swojej twórczości. Noblistka otwarcie wychwalała sztuczną inteligencję, twierdząc, że pisarze "najszybciej i najściślej zwąchają się z narzędziami pokroju AI". Przyznała, że korzysta z cyfrowego wsparcia, które zaskakuje ją swoimi możliwościami. - Wykupiłam sobie najwyższą, zaawansowaną wersję jednego modelu językowego i bywam w głębokim szoku, patrząc na to, jak fantastycznie powiększa on horyzonty i pogłębia myślenie kreatywne - mówiła podczas wydarzenia. O jej słowach zrobiło się bardzo głośno.
Słowa Olgi Tokarczuk wywołały dyskusję w mediach społecznościowych. Pisarka postanowiła odnieść się do negatywnych komentarzy i zamieściła na swoim profilu na Facebooku krótkie oświadczenie. "Chciałabym się odnieść do tego, co dzieje się wokół moich wypowiedzi na temat sztucznej inteligencji na konferencji Impact w Poznaniu. Uwagi wygłaszane podczas publicznych spotkań na żywo, podobnie jak wszystkie inne rozmowy, mogą być niewłaściwie zrozumiane. Nie napisałam książki, która ukaże się jesienią w Polsce ani z AI, ani z nikim innym. Od kilkudziesięciu lat piszę sama" - zaczęła.
Tokarczuk zdradziła, jaką rolę w jej codziennej pracy odgrywa nowa technologia. "Korzystam ze sztucznej inteligencji na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie, pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty. (...) Żaden z moich tekstów, również powieść, która ukaże się jesienią tego roku, nie powstała przy pomocy sztucznej inteligencji – nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy" - dodała.
Na koniec wpisu Tokarczuk zdobyła się na dość ironiczne słowa, w których nawiązała do komentarzy na swój temat. "Czasem inspiruję się snami, ale zanim i to zdanie zostanie osaczone i zagryzione przez ekspertów, spieszę donieść, że są to moje własne sny" - skwitowała pisarka w mediach społecznościowych.
Nowicki dosadnie podsumował ceny w Albanii. "Naprawdę oszaleli"
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Zachowanie fanki zszokowało Skolima. Nagle przerwał koncert. "A co ja jestem, jakąś małpą?"
Awantury ciąg dalszy. Kawalec na antenie o parodii Martyniuka. "Cios poniżej pasa"
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Widzowie drwią z materiału TV Republika. "Groteskowe"
Margaret spełniła marzenie o domu w Hiszpanii. Na początku nie było czego zazdrościć. "Rudera"
Tak zmienił się Lewandowski od początku kariery. "Mimika pozostaje zachowana"
Podjęto decyzję ws. pogrzebu Jana Frycza. Rzecznik resortu zabrał głos