Kolacja Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu odbyła się 25 kwietnia w hotelu Washington Hilton. Na wydarzeniu pojawił się Donald Trump wraz z małżonką. Jak wiadomo, 31-letni mężczyzna otworzył ogień i zaczął strzelać w holu hotelu. Na miejscu obecny był korespondent "Faktów" w Stanach Zjednoczonych - Marcin Wrona. Dziennikarz opowiedział o tym, co działo się na wydarzeniu. Strzały padły niedaleko jego stolika.
- Siedziałem przy stoliku numer 218, to jest stolik niedaleko głównych drzwi wyjściowych z tej sali balowej. Te strzały, które padły, zostały oddane w odległości zaledwie parędziesięciu metrów ode mnie - zaczął swoją relację reporter. - Właśnie od tej strony sali te strzały padały. Zatem ja, koleżanki, koledzy, którzy siedzieliśmy przy moim stoliku, przy stolikach zaraz obok, słyszeliśmy je bardzo wyraźnie. Widzieliśmy, że tam na scenie nie ma jeszcze świadomości tego, co się dzieje - wyjaśnił Wrona.
Wszyscy zaczęli się kryć, gdy usłyszeli komunikat od służb. Widzieli, jak kolejne osoby wyprowadzane są z sali. - W momencie, gdy agenci, policjanci zaczęli krzyczeć: "padły strzały, padły strzały", wtedy wszyscy kryliśmy się. Ja patrzyłem na to, w jaki sposób ewakuowani są członkowie gabinetu Donalda Trumpa. Wyprowadzano Pete'a Hegsetha, Scotta Bessenta, Steve'a Scalise'a, który jest jednym z przywódców republikanów w Izbie Reprezentantów, był też przeprowadzany koło nas - opisywał Wrona.
W swojej relacji dziennikarz podkreślił, że nikt nie mógł opuścić sali do czasu decyzji służb. Trudno było również o jakiekolwiek informacje. - My nie mieliśmy żadnych informacji na temat tego, co dzieje się na zewnątrz, poza salą. Oprócz tych osób, które były ewakuowane, nikt nie miał prawa sali opuścić. Czekaliśmy na komunikaty - wyjaśnił. - Najpierw pojawił się komunikat, że sytuacja jest w miarę pod kontrolą, ale żadnych informacji na razie nie możemy dostać. Musimy się uzbroić w cierpliwość. Wreszcie komunikat ostatni: "Bal zostaje przerwany. Służby zdecydowały, że nie ma takiej możliwości, żeby to kontynuować" - mówił na antenie TVN24 Marcin Wrona.
Szelągowska zaproponowała remont u Łatwoganga. Zareagował. I to jak!
Są najbogatszymi Polakami. Tyle Marchewka i Brzoska wpłacili na akcję Łatwoganga
Owsiak skomentował zbiórkę Łatwoganga. Takie słowa padły
Łatwogang nie zaprosił Karola Nawrockiego na transmisję. Miał dla niego jeden warunek
Łatwogang rozbił bank. Tyle zebrał ostatecznie na charytatywnym streamie!
Czarzasty odpowiedział na apel Bedoesa i Łatwoganga. "Taką deklarację chciałem złożyć"
Dziesięciolatka wystąpiła w półfinale "Mam talent!". W komentarzach zawrzało
Sąsiadka Łatwoganga nagle wparowała na live'a. Nie uwierzycie, co zrobiła
Damięcka reaguje na akcję Łatwoganga. Gdy pokazała te grafiki, internet oszalał