Niektóre nagrania żyją w sieci latami i zyskują status kultowych. Tak właśnie stało się z życzeniami, które Michał Szpak nagrał dla swojej siostry. Artysta po latach przyznał, jak wyglądały kulisy powstania tego materiału i jakie emocje mu wtedy towarzyszyły.
Michał Szpak przyznał, że nie planował stworzenia viralowego materiału. Wszystko wydarzyło się naturalnie i bez większego przygotowania.
- Te życzenia były totalnie spontaniczne. Wrzuciłem je wtedy na Facebooka, bo chyba nawet nie było Instagrama. Wrzuciłem to i spytałem, jak podobają wam się życzenia dla mojej siostry. Siedziałem wtedy na spotkaniu na Placu Zbawiciela - opowiedział w "Ja wysiadam" Michał Szpak.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w sieci i wywołało skrajne emocje. Jedni widzowie pokochali artystę za autentyczność, inni byli zaskoczeni jego ekspresją i odwagą.
Michał Szpak nie ukrywał, że relacje rodzinne mają dla niego ogromne znaczenie, szczególnie więź z siostrami. To one jako pierwsze słuchają jego nowych utworów i dzielą się szczerą opinią.
- Pierwszymi osobami są moje siostry - powiedział w rozmowie z Agnieszką Matracką o osobach, które oceniają na początkowym etapie jego utwory.
Artysta podkreślił, że ich zdanie bywa decydujące. Zdarzało się, że pod wpływem ich uwag rezygnował z publikacji materiału, co pokazuje, jak dużym darzy je zaufaniem i jak ważna jest dla niego ich perspektywa.
Jedna z sióstr, Marlena, ma szczególne znaczenie w jego procesie twórczym. Szpak zwrócił uwagę na jej wiedzę i doświadczenie muzyczne.
- Marlena, z racji tego, że jest też super mega wykształconą panią doktor z dziedziny muzyki, bardzo często daje mi uwagi które powodują, że ja się wycofuję. Zresztą, ja mam jedną płytę w całości nagraną, której nigdy nie wydałem. Uważam, że był to rodzaj eksperymentu, który się nie udał po prostu. Ona nigdy nie ujrzy światła dziennego - wyznał szczerze Michał Szpak.
To właśnie dzięki takim rozmowom Michał Szpak podejmuje trudne decyzje. Nawet jeśli wiąże się to z rezygnacją z gotowego materiału, stawia na jakość i szczerość wobec siebie.
Choć siostry mają wpływ na jego twórczość, Michał Szpak przyznał, że lubi też sprawiać niespodzianki innym członkom rodziny. Nie zawsze pokazuje wszystko przed premierą.
- Ja lubię tatę zaskakiwać. Jest osobą, która ma bardzo dobry słuch. Zawsze do mnie dzwoni, jak jest moje wykonanie na żywo. Mówi: 'no tutaj troszeczkę coś ci nie poszło' - opowiadał Michał Szpak w "Ja wysiadam".
Podobne podejście stosuje wobec najbliższych, dbając o emocje i autentyczność reakcji. Dzięki temu relacje rodzinne pozostają naturalne i wolne od zawodowej rutyny.
Widzowie podzieleni nowym sezonem "Euforii". "Nie da się tego sprowadzić do samej wolności artystycznej"
Żona porzuciła go dla młodszego. Gwiazdor Ich Troje błagał, żeby wróciła
Rodzice Damiana z "Must Be the Music" przerwali milczenie. "Droga sądowa nie została zainicjowana przez nas"
"Praca gorsza niż kopanie rowów". Piaseczny relacjonuje wiosenne porządki
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Felicjańska o zarobkach w "Królowej przetrwania". Wspomniała o kwocie
Felicjańska wspomina najbardziej dochodową reklamę. "Bardzo potrzebowałam tych pieniędzy"
Felicjańska o relacji z synami. Padły poruszające słowa. "Nigdy we mnie nie przestali wierzyć"
Podbiła serca widzów w pierwszej części "Top Gun". McGillis jest teraz nie do poznania