Królowa polskiego teatru nie radziła sobie w kuchni. Problemem była już kawa z mlekiem

Nina Andrycz przez lata była nazywana pierwszą damą polskiego teatru. W książce "Nina i Józef: sceny z życia, które minęło" opisano jednak scenę z jej prywatnego życia, która pokazuje ją w zupełnie innym świetle. Chodzi o poranną kawę, z którą aktorka nie zawsze sobie radziła.
Nina Andrycz
Nina Andrycz, Fot. Mirosław Noworyta / Agencja Wyborcza.pl

Książka Liliany Śnieg-Czaplewskiej "Nina i Józef: sceny z życia, które minęło" odsłania codzienne realia życia Niny Andrycz i Józefa Cyrankiewicza. Autorka przywołuje konkretne sytuacje z ich domu, w tym kulinarne wpadki aktorki. Jedna z nich dotyczy przygotowywania kawy z mlekiem w proszku. To epizod oparty na relacjach i wspomnieniach, który pokazuje codzienność znanej artystki.

Zobacz wideo Robert Kupisz wspomina przemoc w szkole lat 70.: Ja się w tym wychowałem i wydawało mi się, że tak ma być

Poranna kawa Niny Andrycz przeszła do historii. Opis sceny nie przypomina życia z teatru

W książce "Nina i Józef: sceny z życia, które minęło" opisano, że Nina Andrycz przygotowywała kawę z użyciem mleka w proszku. Nie zawsze pamiętała, że proszek należy najpierw rozprowadzić w chłodnej wodzie. W efekcie w filiżance powstawała gęsta, zbrylona masa zamiast jednolitego napoju. Na półce stały podobne słoiki z ryżem, cukrem, solą i mlekiem w proszku. Zdarzało się, że do filiżanki trafiał niewłaściwy składnik. W takich sytuacjach zawartość była wylewana do zlewu, a kawa przygotowywana ponownie.

Aktorka przez lata stosowała zasadę ograniczonych porcji. Dbałość o sylwetkę była elementem jej stylu życia

Nina Andrycz przywiązywała dużą wagę do sposobu odżywiania. Wybierała proste, świeże produkty i jadła niewielkie porcje. Podkreślała, że kluczowe znaczenie ma ilość spożywanego jedzenia, dlatego konsekwentnie ją kontrolowała. Ten model żywienia stosowała przez całe dorosłe życie. Zachowanie szczupłej sylwetki było widoczne także w późnym wieku i często zwracano na to uwagę w mediach.

Domowe sytuacje pokazują inne oblicze gwiazdy teatru. Biografia ujawnia szczegóły codzienności

Sceny opisane w książce pokazują, że codzienne życie aktorki nie zawsze przypominało wizerunek znany ze sceny. Zdarzenia związane z przygotowywaniem śniadania stały się częścią wspomnień o gwieździe PRL-u. Kuchnia i sposób żywienia Niny Andrycz wielokrotnie cieszyły się zainteresowaniem mediów. Aktorka chętnie o nich opowiadała.

- Kochać pracę i polegać na sobie. I przestrzegać diety. Zawsze lubiłam wykwintne jedzenie, ale też wiem, że jeśli zdarzy mi się poszaleć kulinarnie, to na drugi dzień trzeba to odkupić dietą. I proszę, są tego efekty. Do dziś mam figurę młodej dziewczyny - opowiadała na łamach "Dziennika Polskiego" w 2005 roku.

 

Nina Andrycz odeszła 31 stycznia 2014 roku w wieku 101 lat. W pogrzebie uczestniczyła grupa znanych polskich aktorek i aktorów oraz przedstawiciele władz państwowych. Jak wynikało z zapisów testamentu, jej spadek trafił do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fundacja kupiła z tych środków densytometr, czyli urządzenie służące do badania gęstości kości.

Więcej o: