Agnieszka R. przerwała milczenie ws. zarzutów. Twierdzi, że padła ofiarą nagonki

Po doniesieniach o postawieniu zarzutów Agnieszka R. opublikowała obszerne oświadczenie. Jak twierdzi, została oczerniona, a w mediach krążą na jej temat kłamstwa.
Agnieszka R.
Agnieszka R., KAPiF

W połowie lutego polsatnews.pl informował, że do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wpłynął akt oskarżenia przeciwko Agnieszce R., byłej mistrzyni świata w boksie i kick-boxingu. Rzecznik prokuratury Piotr Skiba przekazał portalowi, że akt oskarżenia obejmuje 13 przestępstw z art. 286 § 1 Kodeksu karnego, czyli oszustw. Łączna kwota strat 14 pokrzywdzonych ma wynosić 100 tys. zł. O sprawie zrobiło się głośno jeszcze w marcu 2025 roku po materiale programu "Interwencja". "W związku z masowym oczernianiem mnie i kłamstwami w mediach na mój temat uważam, że moim lojalnym kibicom i wszystkim, którzy mnie od lat wspierają, należy się parę słów wyjaśnienia" - czytamy we wpisie Agnieszki R., który opublikowała 25 lutego na Facebooku.

Zobacz wideo Był w trudnej sytuacji

Agnieszka R. wydała oświadczenie. O zarzutach miała dowiedzieć się z reportażu

Zdaniem Agnieszki R. od emisji wspomnianego programu na jej temat stała się ofiarą medialnej nagonki. "Z tego reportażu w marcu ubiegłego roku dowiedziałam się, że mam zarzuty. Nie wiem, czy to normalne, że prokurator udziela wywiadu w telewizji i informuje, że mam 12 zarzutów, podając moje imię i nazwisko jako podejrzanej w sprawie, a potem prawie pół roku zajmuje prokuraturze poinformowanie mnie, co to w ogóle za zarzuty?" - przekazała.

"Miałam wrażenie, że prokurator musi niezwłocznie poinformować podejrzanego o zarzutach. Ale pewnie jestem w błędzie i wystarczy, że jesteś podejrzany w sprawie, żeby szargać w mediach twój wizerunek i nazwisko, a ty nie masz jak się nawet ustosunkować do zarzutów, bo prokuratura nie przedstawia ich przez kilka miesięcy" - czytamy w oświadczeniu.

Agnieszka R. zaznacza, że będzie dochodzić swojej niewinności przed sądem

"Co do sprawy - czasem mam wrażenie, że nie żyjemy w cywilizowanym kraju, bo w takim istnieje domniemanie niewinności. A tu już wszyscy bez sądu wydali wyroki. 12 zarzutów (takich samych) to jedna sprawa - dotyczy działań osoby, która zmarła. Nie można oskarżyć osoby po śmierci, ona nie może już zeznawać, więc szukają kozła ofiarnego. Nie miałam z tymi działaniami nic wspólnego i będę dochodzić swojej niewinności przed sądem" - przekazała Agnieszka R.

Sportsmenka przekazała również, że oskarżenia nie dotyczą długów. "Media sugerują, że jestem oskarżona o długi, co nie jest prawdą. Przepisują kopiuj-wklej jedni od drugich, nawet nie sprawdzając informacji. Powielają kłamstwa wypowiedziane przez anonimowe osoby" - pisze w oświadczeniu. "Jeszcze raz przypominam, że nigdy nie wypierałam się swoich faktycznych zobowiązań i nigdy nie powiedziałam, że ich nie spłacę, jak stanę na nogi" - dodała Agnieszka R.

Więcej o: