Niebywałe, w czyim domu zrobiłby rewolucję. Architekt z "Nasz nowy dom" ujawnia

Maciej Pertkiewicz doskoanale znany jest widzom "Nasz nowy dom". Architekt został zapytany o to, kto byłby jego wymarzony klientem. Wskazał, że byłby to Kazik Staszewski. Takie poczyniłby rewolucje w domu muzyka.
Architekt z 'Nasz nowy dom' chciałby zrobić rewolucje w domu Kazika. Taki ma pomysł na metamorfozę
Fot. KAPIF.pl

"Nasz nowy dom" od lat cieszy się popularnością wśród widzów Polsatu. Niewątpliwie ważną częścią programu są architekci, którzy dbają o to, by dom zaprojektowany dla rodzin wyglądał schludnie i był dopasowanych pod ich potrzeby. Od lat na ekranach widzimy: Martynę Kupczyk, Macieja Pertkiewicza, a od niedawna również Martę Kołdej oraz Kubę Babika. Pertkiewicz, którego widzowie oglądają od początku w formacie, udzielił wywiadu, w którym ujawnił, że chętnie zaprojektowałby wnętrza dla Kazika Staszewskiego. To by zrobił w domu lidera Kultu. 

Zobacz wideo Margaret postawiła dom w lesie. Inspirowała się Wieniawą?

Maciej Pertkiewicz zrobiłby rewolucję w domu Kazika Staszewskiego

Jak mówił w rozmowie z Telemagazynem Pertkiewicz, obawiał się, że kiedyś będzie miał do czynienia z kimś sławnym. - Powiem szczerze, że zawsze się troszeczkę bałem tego, że ktoś znany się do mnie zgłosi, ponieważ to jest takie wyzwanie, które może się różnie skończyć - przyznał architekt. Wyznał, że najchętniej zrobiłby metamorfozę domu wokalisty Kultu. - Kazikowi Staszewskiemu. Bardzo dużo słuchałem jego muzyki w młodości, w liceum i wiem, że jest takim dość ekscentrycznym artystą i myślę, że to byłoby spore wyzwanie. Tacy ludzie mnie bardzo fascynują i interesują - opowiadał. Co wprowadziłby do domu Staszewskiego? 

Nie znam jego gustu, ale podejrzewam, że to musiałby być bardzo taki nietypowy projekt, coś takiego, co jest w ogóle nieoczywiste. Połączenie jakichś stylów różnych, pewnie nowoczesnego, może z jakimś loftowym i z jakimś może troszeczkę vintage'owym

- opisał Pertkiewicz.

Kazik Staszewski nie wraca na scenę

Na początku grudnia dowiedzieliśmy się, że Kazik Staszewski zmaga się z problemami zdrowotnymi. Koncerty Kultu z jego udziałem zostały odwołane od stycznia do kwietnia. 14 lutego muzyk postanowił opublikować post, przerywając długie milczenie po chorobie. "Jako że 4 grudnia omal nie umarłem, to można, naciągając (ale nie tak zupełnie do końca), fakty stwierdzić, że ponownie się narodziłem" -podkreślił wokalista, który na razie nie chce wracać do grania. "W stanie tym nie czuję się jeszcze zdrowym, wyleczonym, raczej jeszcze się goję, odpoczywam, a sama myśl o postawieniu nogi na scenie napawa mnie przerażeniem i wręcz obrzydzeniem" - napisał gorzko. 

Więcej o: