Kazik Staszewski przerywa milczenie. Napisał wprost: Omal nie umarłem

Na początku grudnia zeszłego roku ogłoszono, że Kazik Staszewski trafił do szpitala. Muzyk wraca do zdrowia. Jak stwierdził w najnowszym poście w sieci, narodził się na nowo.
Poruszające wyznanie Kazika Staszewskiego. 'Omal nie umarłem'
Fot. KAPIF.pl, Instagram/@kazikstaszewski63

4 grudnia Kazik Staszewski trafił do szpitala. "Po serii badań doktorzy powiedzieli, że dziś w nocy bliski końca drogi byłem" - napisał wówczas w mediach społecznościowych muzyk. "Źle wykonano mi zabieg usunięcia wyrostka. Zostawili jakiś farfocel na końcu. Leżę na OIOM-ie w szpitalu (…) z rozpoznaniem ropowicy. Zostaję zatrzymany w szpitalu na Sorze. Sprawa jest poważniejsza" - informował. Zespół Kult odwołał koncerty z udziałem wokalisty. 14 lutego muzyk postanowił opublikować refleksyjny post.

Zobacz wideo Lanberry o terapii. "Wtedy to był temat tabu"

Kazik Staszewski z ważnym przesłaniem. To przekazał fanom

W nocy 14 lutego, lider zespołu Kult zdecydował się na osobisty post na Instagramie. Ze względu na problemy zdrowotne, które go dotknęły, dziś czuje, że narodził się na nowo. "Jako że 4 grudnia omal nie umarłem, to można, naciągając (ale nie tak zupełnie do końca), fakty stwierdzić, że ponownie się narodziłem" - zaznaczył już na wstępie. Okazuje się, że Kazik nie chce jeszcze wracać do grania. "W stanie tym nie czuję się jeszcze zdrowym, wyleczonym, raczej jeszcze się goję, odpoczywam, a sama myśl o postawieniu nogi na scenie napawa mnie przerażeniem i wręcz obrzydzeniem" - wyjawił. 

Jak wiadomo, Kult odwołał wszystkie występy od stycznia do kwietnia. "Musimy przekazać wam trudną, ale konieczną decyzję dotyczącą naszego kalendarza koncertowego. Otóż odwołane zostają wszystkie koncerty z udziałem Kazika w okresie od stycznia do kwietnia. Dotyczy to również zaplanowanej tegorocznej trasy 'Kult Akustik'" - przekazał w oświadczeniu zespół. 

Kazik Staszewski spotkał się z Muńkiem Staszczykiem

11 lutego Kazik zaskoczył, gdy opublikował w sieci pierwsze zdjęcie od czasu jego ostatnich problemów zdrowotnych. Muzyk zapozował do wspólnej fotografii z Muńkiem Staszczykiem z zespołu T.Love. "Punks Not Dead! Z wizytą u Przyjaciela" - mogliśmy przeczytać w poście na Instagramie. Kadr szybko wywołał poruszenie wśród fanów. "Jak dobrze was widzieć, chłopaki. Cali i zdrowi", "Wspólny koncert to byłby sztos, zdrówka panowie", "Kazik, trzymaj się" - czytamy w komentarzach pod ujęciem. 

Więcej o: