Nowe wieści ws. porwanej matki prezenterki NBC. Zbadano ślady krwi

Trwają poszukiwania mamy Savannah Guthrie, amerykańskiej dziennikarki. Na miejscu porwania znaleziono ślady krwi. Teraz zostały zbadane.
Nowe wieści w sprawie porwanej matki prezenterki NBC. Zbadano ślady krwi
fot. Instagram/@savannahguthrie

Savannah Guthrie, ceniona dziennikarka amerykańskiej stacji NBC oraz gospodyni programu "Today", mierzy się z niezwykle trudnym okresem po tajemniczym zaginięciu swojej 84-letniej matki, Nancy Guthrie. Kobieta zniknęła w nocy 31 stycznia, a informacja o jej zaginięciu trafiła do odpowiednich służb następnego dnia rano. Śledczy uznali, że dom, w którym mieszkała seniorka, jest potencjalnym miejscem przestępstwa. W sprawie pojawiły się właśnie kolejne, nowe ustalenia.

Zobacz wideo Zamknęli w bagażniku, wywieźli do lasu i pobili

Przełom w sprawie zaginięcia Nancy Guthrie. Zbadano krew

Magazyn "Ok!" przekazał informacje na temat krwi, która została znaleziona na werandzie w domu Nancy Guthrie. Dr Michael Baden (specjalista z zakresu medycyny sądowej) ocenił, że 84-latka krwawiła najpewniej z twarzy bądź dłoni. Zwrócił uwagę, że plamy miały specyficzną formę, co jest charakterystyczne dla krwi wydobywającej się z nosa lub ust i napowietrzającej się w trakcie wypływu. Uznał, że kobieta nie była w stanie, albo nie podjęła próby, zatamowania krwotoku, przemieszczając się z przodu posesji w stronę podjazdu. Według jego interpretacji ślady pojawiły się na ganku w momencie uprowadzenia. To podważałoby tezę o nieszczęśliwym wypadku. Śledzicie sprawę zaginięcia Nancy Guthrie?

Rodzina Savannah Guthrie otrzymała szokującą wiadomość. Nadawca ma żądania

To kolejny przełom w tej sprawie. 11 lutego redakcja portalu TMZ otrzymała niepokojącą wiadomość od anonimowej osoby, która twierdzi, wie, kto porwał Nancy Guthrie. Nadawca zażądał kilku milionów dolarów w Bitcoinach w zamian za ujawnienie nazwiska. Tłumaczył, że pieniądze pozwolą mu ukryć się po przekazaniu informacji. Kolejnego dnia przyszedł kolejny e-mail, w którym anonim wyraził frustrację, że nie jest traktowany poważnie. Jak przekazano, redakcja obecnie współpracuje ze służbami. Eksperci w artykule TMZ podkreślili, że żądania zapłaty w kryptowalucie mogą utrudnić przebieg sprawy. Przypomnijmy, że rodzina dostała też list od porywacza. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

Więcej o: