Zaskakujące wyznanie Kaczorowskiej. To spotkało ją podczas wizyty w aptece

Agnieszka Kaczorowska nie może narzekać na brak medialnego zainteresowania. Jest też często rozpoznawana w miejscach publicznych. Wyjawiła, co przydarzyło się jej w aptece.
Agnieszka Kaczorowska
Fot. KAPIF.pl

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz korzystają z medialnego rozgłosu. Do niedawna promowali autorski spektakl "Siedem", a teraz możemy usłyszeć ich w roli głównych bohaterów w audioserialu "ZBÓJ - zemsta Janosika". Para promuje nową produkcję, udzielając wywiadu. Usłyszeliśmy ich w podcaście Audioteki "Dobrze powiedziane". Tancerka i aktor opowiedzieli o blaskach i cieniach sławy. Wtem Kaczorowska wspomniała jedną z wizyt w aptece.

Zobacz wideo Hakiel podsumował "TzG". Czy czułość Kaczorowskiej i Rogacewicza była przesadą?

Agnieszka Kaczorowska wprost o popularności. Przy okazji relacjonuje wizytę w aptece

Agnieszka Kaczorowska nie ukrywa, że popularność ma swoją cenę. - Wszystko, co robimy, jest oceniane. Możemy siedzieć w domu na kanapie, nic nie robić i wtedy nikt tego nie będzie oceniał. Ale jeżeli decydujesz się coś robić, czyli realizować siebie, no to musisz być gotowy na ocenę, opinię - podkreślała we wspomnianym podcaście. Przyznała, że ludzie podchodzą do niej w miejscach publicznych. - Ludzie do nas podchodzą, mówią miłe rzeczy i to jest takie przyjemne. Kiedy jesteś na świeczniku, to ma plusy i minusy, i czasami masz ochotę się schować, masz ochotę być "nonamem" i żeby nikt cię nie znał - stwierdziła.

Celebrytka wróciła wspomnieniami do sytuacji, która spotkała ją w aptece. - Czasem jest taka ochota, ale potem zdarza się taka miła sytuacja, że w zwykłej aptece prosisz o lekarstwa i pani mówi: "wszystkiego dobrego, pani Agnieszko". Taka zwykła rzecz - mówiła Kaczorowska. - Z jednej strony nie masz do końca prywatności, ale z drugiej strony to wszystko, co miłe od ludzi się dostaje, można się poczuć, żyjąc w Warszawie, jakbym żyła w jakiejś małej wiosce, gdzie każdy siebie zna i mówi do siebie po imieniu. To bywa bardzo miłe - oceniła w rozmowie. 

Agnieszka Kaczorowska o wchodzeniu w relacje po rozstaniu 

W podcaście "No Make-up" odniosła się do kwestii rozstania. W rozmowie z Małgorzatą Ohme opowiedziała o negatywnych komentarzach, z jakimi mierzą się kobiety po rozstaniu, gdy angażują się w nową relację. - Przez tę ogromną ocenę społeczeństwa, że: "Ojejku, nie możesz tak szybko wchodzić w nowy związek", to kobiety często boją się zaczynać jakąś relację, no bo "jeszcze wszystko tam nie jest podpisane" - powiedziała. Kaczorowska zdecydowała się wystosować apel do kobiet. - Nie bójmy się tego, że jeżeli pojawia się ktoś inny obok, kto może być dla nas wsparciem, wzmocnieniem, siłą, oczywiście też jest miłość, zakochanie, przyjaźń - przyznała celebrytka. 

Więcej o: