Nie żyje 37-letni muzyk. W sylwestra doszło do tragicznego wypadku

Media poinformowały o śmierci 37-letniego Joshuy Warda. Członek zespołu Voraath zginął w sylwestrową noc w tragicznym wypadku.
Joshua 'Nassaru' Ward
Facebook/Joshua Ward

Media obiegła smutna wiadomość. W sylwestrową noc w pobliżu Greenville doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zginął Joshua "Nassaru" Ward, perkusista i wokalista death metalowego zespołu Voraath. Muzyk miał 37 lat.

Zobacz wideo Zdobyła się na poruszające wyznanie

Joshua Ward nie żyje. 37-letni muzyk został zabity przez pijanego kierowcę

Joshua Ward podróżował SUV-em wraz z partnerką i dwójką przyjaciół. W ich auto uderzył sedan, za kierownicą którego siedział pijany kierowca. "The Independent" poinformował, że w wyniku siły uderzenia samochód został zepchnięty z drogi i uderzył w drzewo. Żaden z pasażerów nie przeżył. 37-letni muzyk osierocił syna. Sprawcą wypadku był Nicholas Shane Meeks. Jak podaje portal Lambgoat, mężczyzna był już oskarżony o prowadzenie pod wpływem alkoholu i jego prawo jazdy było zawieszone. Meeks nie doznał poważnych obrażeń. Został aresztowany i usłyszał cztery zarzuty obejmujące jazdę w stanie nietrzeźwym, a także prowadzenie pojazdu z zawieszonym prawem jazdy.

Zespół Voraath szykował się właśnie do wydania drugiego albumu. Członkowie kapeli regularnie relacjonowali w mediach społecznościowych pracę nad płytą. Po śmierci muzyka uruchomiono zbiórkę na portalu GoFundMe. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na pokrycie kosztów pogrzebu perkusisty oraz wsparcie jego syna. Kwota przekroczyła już 21 tysięcy dolarów.

Nie żyje wolontariuszka WOŚP. Zginęła w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę 

Pijani kierowcy to olbrzymi problem. W dni takie jak sylwester odnotowuje się jeszcze więcej przypadków osób, które zdecydowały się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu, co często prowadzi do tragedii. W wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę w sylwestrową noc zginęła także 37-letnia Anita. Wolontariuszka WOŚP z Ostrowa Wielkopolskiego. Śmierć kobiety poruszyła wiele osób, nie tylko jej rodzinę i przyjaciół. Znajomi w ciepłych słowach żegnali zmarłą. "Zostawiam zdjęcie kolorowe, bo taka właśnie byłaś. Twój uśmiech potrafił rozbroić zły dzień i przypomnieć, że życie, mimo wszystko, potrafi być piękne" - czytamy w jednym ze wpisów w mediach społecznościowych. 

Więcej o: