Viki Gabor do niedawna skupiała się na promowaniu czwartej płyty. 27 grudnia gruchnęły wieści, że 18-letnia wokalistka wzięła ślub. O wszystkim poinformował Bogdan Trojanek, który w towarzystwie młodej gwiazdy i wnuka oznajmiał, że "pobrali się według tradycji romskiej". - Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele - zapowiadał w usuniętym już nagraniu. Teraz Trojanek zabrał głos. Przy okazji ujawnił, jak długo znają się świeżo upieczeni małżonkowie.
Informacja o ślubie Viki Gabor i Giovanniego Trojanka zszokowała wielu internautów. Nagranie, w którym przekazano wieści, zniknęło z sieci. Teraz w rozmowie z Pudelkiem głos zabrał Bogdan Trojanek, odnosząc się do usunięcia ślubnych materiałów z mediów społecznościowych. - Jestem artystą, kompozytorem i działaczem społecznym nagrodzonym wieloma pięknymi odznaczeniami. Ja się w życiu nie spodziewałem, że moja Polska, mój piękny kraj, Polska z piękną tradycją i naród katolicki będzie tak hejtował ludzi młodych, artystów, którzy się pobrali z miłości. Ja się w życiu nie spodziewałem, że taki będzie hejt na młodych ludzi - stwierdził.
Oni bardzo wczoraj to wszystko przeżywali. Ja prawie całą noc nie spałem, bo przeżywałem żal dzieci: 18-letniej Viki i mojego 19-letniego wnuka. Ja walczę z dyskryminacją dla innych
- uznał Trojanek. - Nie spodziewałem się nienawiści na moją rodzinę i rodzinę Viki Gabor. Ten hejt może być, ale tylko jeśli nie ma podłoża rasistowskiego. My jako artyści jesteśmy na to narażeni. Usunąłem wideo ze względu na mojego wnuka i Viki, bo nie chciałem, żeby czytali te komentarze - przyznał.
Wielu zaciekawionych jest kwestią "porwania". Trojanek wyjaśnił sprawę w rozmowie z portalem. Przy okazji wyjawił, jak długo Viki Gabor zna wybranka. - Przestrzegamy romskie prawo i polskie prawo. Romskie prawo się wczoraj dokonało, a do polskiego na pewno dojdzie. Oni się nie poznali wczoraj, oni się znają już bardzo długo. I stało się, jak się stało - uznał. - Moje słowa o porwaniu były w dobrym znaczeniu. Nikt Viki nie porwał, oni się znają długo. (…) Ja tylko mogę jako dziadek pobłogosławić swoje wnuki, żeby byli szczęśliwi, żeby byli zdrowi, żeby układało się im fajnie życie - mówił. - Viki będzie wspierana przeze mnie i przez mojego wnuka, żeby rozwijała karierę. To nasza polsko-romska artystka, która kocha Polskę tak samo, jak i my, a że pokochała Roma, to się tylko cieszyć z tego powodu - podsumował.
Koroniewska i Dowbor porzucili dom na rzecz luksusowego apartamentu w stolicy. 3,5-metrowa wyspa to początek
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
TVP z nowym show. Poprowadzi go była gwiazda TVN. "Tego właśnie potrzebowaliśmy"
Była mistrzyni świata oskarżona o oszustwa. Do sądu trafił akt oskarżenia
Żona Gortata pokazała się po porodzie. Będziecie zaskoczeni. "Tęskniłam"
Karolina Gilon przeszła operację. Tej zmiany po ciąży nie potrafiła zaakceptować. Wyjawiła szczegóły