13 grudnia 2022 roku w wieku 85 lat zmarł Janusz Walter, który jest bardzo ważną postacią w historii polskiej telewizji. Wybitny dziennikarz pracę w mediach zaczynał w TVP. Po odejściu ze stacji wraz z Janem Wejchertem stworzyli TVN, a następnie TVN24. Z autobiografii Waltera "Miłość i telewizja", którą napisał wraz z Zofią Turowską, dowiedzieliśmy się, że kilkanaście lat temu poważnie chorował i usłyszał od lekarza, że ma przed sobą zaledwie kilka lat życia. Przedsiębiorca był zdeterminowany, przeszedł operację i nie poddał się, czym zyskał kolejne lata. "Pierwszego dnia po zabójstwie mojego raka, okablowany kilkoma torebkami z płynami wzmacniającymi, wyszedłem na spacer do ogrodu. 'Znów nam się, kurde, udało', myślałem" - wspominał w autobiografii. Z okazji trzeciej rocznicy śmierci założyciela telewizji TVN Ewa Drzyzga spotkała się z Bożeną Walter. Wdowa po Januszu Walterze w poruszającej rozmowie wspomniała, jak poznała się z ukochanym.
Bożena i Janusz Walterowie poznali się w bramie Polskiego Radia. Młoda dziennikarka pracowała w śląskim Magazynie Informacyjnym w Katowicach, gdzie aktywnie działał także jej przyszły mąż. Ukochana biznesmena wspomniała, że już od pierwszych chwil się zauroczyła. - Spotkaliśmy się w drzwiach. On wyjeżdżał do Warszawy, a ja właśnie przyjechałam do radia pracować. Mariusz miał taki cudowny sposób zagadywania kobiet. Robił to w taki piękny sposób, że nie można było mu się oprzeć - wyznała.
O urokach ukochanego Bożena Walter mówiła także podczas spotkania z Zofią Turowską, które odbyło się 8 grudnia w Studiu im. Agnieszki Osieckiej, co mieliśmy okazję usłyszeć w święta na antenie radiowej Trójki. - Ten mężczyzna nie był fascynujący urodowo, ale był niezwykle ciekawy w sposobie rozmawiania. Wydawało mi się, że tylko z kobietami, ale potem przekonałam się, że nie tylko. Miał taki cudowny sposób wyjątkowo inteligentny sposób rozmowy. Do tamtej pory nie zdarzało mi się spotkać chłopaka, który by umiał tak interesująco przeprowadzić rozmowę. I to w bramie Polskiego Radia - podkreśliła Bożena Walter.
Ewa Drzyzga w rozmowie z Bożeną Walter podkreśliła, że założyciel stacji TVN nigdy nie dał odczuć swoim pracownikom, że zmaga się z jakimiś problemami czy chorobą. Zapytana, czy tak samo było w jego małżeńskiej relacji, czy też chętniej dawał się sobą zaopiekować, Bożena Walter wspomniała, że towarzyszyła mężowi w wielu ciężkich chwilach. Podkreśliła też, że był bardzo trudnym pacjentem i miał w sobie zawsze ogromną wolę czerpania z życia pełnymi garściami.
Bardzo dużo jego ciężkich chorób przeżyłam, siedząc obok łóżka szpitalnego na krzesełku. Przy czym mąż był nieznośnym pacjentem. On po operacjach, a miał ich bardzo poważnych kilka, wyrywał natychmiast to, co mu tam przypięli. Miał jakiś straszny paniczny lęk przed byciem w szpitalu
- podkreśliła. Na koniec rozmowy Ewa Drzyzga włączyła muzykę Glenna Millera, którą uwielbiał Mariusz Walter. Prowadząca wywołała ogromne wzruszenie u swojego gościa. - Cudny fragment pani wybrała. Dziękuję bardzo. Tyle że mnie pani wzruszyła - podkreśliła Bożena Walter. - Ale czy wzruszenie to coś złego pani Bożenko? Przecież wy nas uczyliście tego. Powiedzieliście, że nie ma życia bez wzruszenia i nie ma telewizji bez wzruszenia - podsumowała Drzyzga.
Nawrocka w USA zachwyciła fryzjera gwiazd. Stylistka miała wątpliwości. "W takim otoczeniu to za mało"
Syn Rozenek z nowym modowym projektem. Jego praca robi wrażenie
Te słowa ofiar Jeffreya Epsteina mrożą krew w żyłach. "Podobał mu się strach w naszych oczach"
Bawełniane sukienki na wiosnę. Ażurowa z Zary wygląda jak wycinanka, w H&M i Reserved też są cudne
Najpierw starła się z Mejzą, potem dodała wymowny wpis. Dziennikarka TVP nie przebiera w słowach
Agata Duda robi teraz karierę w banku? Jest oświadczenie NBP
Ta scena w "Pytaniu na śniadanie" zaskoczyła widzów. Beata Tadla była w szoku
Niespodziewane wieści i to w dniu urodzin Rogacewicza. To już koniec?
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają