Ewa Kasprzyk nie boi się wyzwań i zdecydowała się na wyprawę do Tybetu, która była niezwykle ekstremalna. W tę wymagającą podróż wybrała się wraz z córką. W podcaście "Złotej Sceny" aktorka wyjawiła, że nie skończyło się to dla niej dobrze i trafiła do szpitala. Gwiazda doznała ataku choroby wysokościowej i jak twierdzi, nieomal nie przypłaciła tej wycieczki życiem.
Aktorka postanowiła, że nie pojedzie na luksusowe wakacje, a wybierze się do Tybetu. Zdecydowała się na wyprawę do bazy pod Mount Everestem, która położona jest ponad 5500 m n.p.m. Miejsce daje w kość nawet najbardziej doświadczonym podróżnikom i jest niebywałym wyzwaniem. Kasprzyk przyznała, że wysokość sprawiała, iż "człowiek chodzi jak marynarz na bujającym statku". Gdy udało jej się zejść niżej, chwilowo poczuła ulgę i przekazała towarzyszom, że "wszystko jest okej". Chwilę później sytuacja dramatycznie się zmieniła. Doznała choroby wysokościowej. - Miałam odjazd, totalne splątanie. Ja, która mam niskie ciśnienie, nagle miałam 200. Zabrali mnie do szpitala, a zanim przetłumaczyli na angielski moje objawy, mogłam ze trzy razy odejść - relacjonowała w programie.
Po przyjeździe do tybetańskiego szpitala Kasprzyk przeszła badania - w tym dwa rezonanse. To było dla niej kolejnym źródłem stresu, bo jak przyznała, w urządzeniu czuła się "jak w trumnie". Na całe szczęście aktorka mogła odetchnąć z ulgą, gdyż badania nie wykazały u niej uszkodzeń w mózgu.
Aktorka w podcaście przyznała, że choć przeżyła w Tybecie chwile grozy, miejsce wywarło na niej ogromne wrażenie. Ma za sobą kilkadziesiąt godzin podróży pociągiem, które choć wymagające, sprawiły, że przejechała cały kraj. - Przejechałam go pociągiem, 20-40 godzin, cały kraj. To był hardkor, ale piękny - przyznała Kasprzyk, przyznając, że zafascynowała ją tamtejsza kultura. - Teatr to pigułka wszystkiego. A muzyki nawet nie trzeba rozumieć. To mnie tam ciągnie - dodała gwiazda.
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
Donald Tusk pobiera trzy emerytury. Tyle miesięcznie wynoszą jego świadczenia
Jeden gest Nawrockiej wystarczył. Lawina komentarzy po jej spotkaniu z powstańcami
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Skolim zabrał głos po wypadku. Ominęło go ważne wydarzenie. "Nie czuję się na siłach"
Duński youtuber zawiedziony podróżą PKP. To go spotkało. "Bardzo męczące"
Helena Englert spytana o hejt przed "Tańcem z gwiazdami". Podsumowała to jednym zdaniem
Nick Reiner oskarżony o zabójstwo rodziców, a teraz żąda ich pieniędzy. Chodzi o ponad półtora miliona dolarów