Kilka dni temu Polskę obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Katarzyny Stoparczyk. Przypomnijmy, że do wypadku doszło 5 września na trasie S19 w miejscowości Jeżowe na Podkarpaciu. W zdarzeniu życie straciły dwie osoby - dziennikarka oraz 57-letni mężczyzna.
Teraz z tvn24.pl dowiadujemy się, że sekcja zwłok dziennikarki przeprowadzona 9 września w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie przyniosła pierwsze odpowiedzi, co do przyczyny jej śmierci. Jak poinformował prokurator rejonowy w Nisku, Piotr Walkowicz, u Stoparczyk stwierdzono rozległy uraz wielonarządowy wewnętrzny. Śledczy podkreślają, że dziennikarka miała w chwili wypadku zapięte pasy bezpieczeństwa. Warto podkreślić, że nadal trwa gromadzenie dowodów oraz przesłuchiwanie świadków. Zabezpieczono również krew 61-letniego kierowcy białej Skody, którego pojazd poruszał się bardzo wolno z powodu awarii technicznej. Badania mają wykazać, czy był on pod wpływem alkoholu. W jego auto uderzyła rozpędzona Skoda Octavia prowadzona przez 29-latka. Wiadomo też, że postępowanie zostało wszczęte z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, czyli za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Jak podkreślają śledczy, sprawa wymaga dokładnego wyjaśnienia, by ustalić pełny przebieg i przyczyny dramatu, który wstrząsnął opinią publiczną.
Zaledwie kilka minut przed tragicznym zdarzeniem, o godzinie 14:39 Stoparczyk wysłała SMS-a do "Biura Literackiego" o treści: "Zrobię, żeby wszystko było najlepiej". We wpisie opublikowanym na Facebooku instytucja przypomniała, że Stoparczyk miała brać udział w wydarzeniu PO STRONIE KULTURY w Stroniu Śląskim. "Jeszcze dziś, na chwilę przed wypadkiem samochodowym, w którym zginęła, uzgadnialiśmy szczegóły jej udziału w wydarzeniu (...). Współpracowaliśmy od wielu lat - przy festiwalach Biura Literackiego, Wakacjach z kulturą i wielu innych projektach. Zawsze była w tym obecna całą sobą: z pasją, profesjonalizmem i bez taryfy ulgowej. Tak samo miało być i tym razem, w rocznicę powodzi w Kotlinie Kłodzkiej" - napisano. Instytucja dodała także poruszające słowa. "Nikt tak 'najlepiej' jak Kasia nie potrafił. I nikt jej w tym 'najlepiej' nie zastąpi" - podsumowano.
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły sie kłopoty
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Przełom ws. Łukasza P. Sąd będzie musiał podjąć ważną decyzję ws. męża Peretti
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Nie żyje Irena Dudzińska. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb cenionej aktorki
Zagrała Angelę w "Psach" i zniknęła. Ten dramat zmienił całe jej życie
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Brzozowski zaprosił Kurskich na ślub, ale odmówili. Wiadomo, co się stało
Wystarczył jeden kadr i wybuchła burza. Rzecznik Madonny musiał się tłumaczyć. Poszło o... Trumpa