KPO, a więc Krajowy Plan Odbudowy ma wzmocnić polską gospodarkę, po pandemii COVID-19. Projekt, w założeniu ambitny, wywołał na początku sierpnia niemałą aferę, kiedy ujawniono, na jakie cele branża gastronomiczna i hotelarska wyda pieniądze. Teraz o środkach z KPO znów jest głośno. Wszystko dlatego, że 25 sierpnia ogłoszono wyniki II naboru w ramach Krajowego Planu Odbudowy dla kultury. Wśród beneficjentów znalazła się Fundacja Krystyny Jandy na Rzecz Kultury. Aktorka wydała już na ten temat oświadczenie.
W ramach KPO złożono aż 4765 wniosków o środki na rzecz kultury. Komisja wybrała 701 wniosków o stypendia oraz 924 wnioski o granty, które otrzymają wsparcie finansowe. Wśród beneficjentów znalazła się fundacja Jandy, której przyznano 200 tys. zł, by zrealizować projekt "Teatr bez barier: 'Pan Hoho' - spektakl Teatru Polonia na żywo i online".
Aktorka już zdążyła odnieść się do tych informacji i na swoim oficjalnym fanpage'u opublikowała oświadczenie. Podkreśliła w nim, że jej fundacja w ramach KPO złożyła dwa wnioski. Ten, w którym ubiegano się o sfinansowanie oświetlania teatralnego, został odrzucony.
KPO to krajowy plan odbudowy po COVID-19. Złożyliśmy dwa wnioski dla kultury, jeden na rejestrację spektaklu "Pan Ho Ho" i umieszczenie go w internecie dla ludzi do oglądania bezpłatnie, drugi wniosek na zakup sprzętu, bo podczas naszych spektakli letnich na ulicy, bardzo go zniszczyliśmy, z powodów deszczy itp. Na ten wniosek pieniędzy nam nie przyznano
- tłumaczyła gwiazda.
Na tym wyjaśnienia Jandy się nie zakończyły. "Spektakl 'Pan Ho Ho' Witolda Dulęby wyprodukowaliśmy podczas okresu zamkniętych teatrów w okresie COVID-u (...). To ważny tekst, analiza narodzin dyktatury i tyranii. Spektakl za chwilę zejdzie ze sceny i zależało nam, żeby nie przepadł i nie został zapomniany" - pisała.
Dużo zamieszania wokół tego KPO, mamy nadzieję zrealizować to nagranie przy udziale publiczności i umieścić w internecie do końca roku. Zobaczymy, bo awantura gigantyczna
- dodała na zakończenie aktorka.
Warto w tym miejscu nadmienić, że głośno jest także o środkach, jakie w ramach KPO otrzymał zespół Poparzeni Kawą Trzy. Grupa zdobyła grant w wysokości ponad 153 tysięcy złotych na organizację "innowacyjnego koncertu hybrydowego z mentoringiem debiutantów i transmisją online". Zespół również wydał oświadczenie. "Środki, o których mowa (153 tys. zł), NIE SĄ PIENIĘDZMI DLA CZŁONKÓW ZESPOŁU, tylko na organizację koncertu, który odbywa się cyklicznie od blisko 20 lat. To wydarzenie jest bezpłatne dla publiczności i co roku gromadzi około tysiąca osób" - czytamy. "Koszty takiego wydarzenia są wysokie – obejmują m.in. wynajem sali Palladium w sobotni wieczór, wynajem sceny i sprzętu, opłacenie techniki i obsługi, gaże dla występujących zespołów (zarówno młodych, jak i gwiazd), wynajem firmy do przeprowadzenia transmisji, a także koszty podróży i noclegów. Dofinansowanie z KPO pozwala nam zrealizować koncert w formule, która daje publiczności darmowy dostęp i umożliwia dalsze wspieranie młodych talentów" - tłumaczył zespół.
Daniel Martyniuk wystosował publiczne przeprosiny. "Jest ze mną źle"
Żona Stuhra przekazała wieści o stanie zdrowia. "Czekam, aż będzie można wdrożyć leczenie"
Aleksandra Kwaśniewska otwarcie rozmawiała o religii w domu. Wspomina, co usłyszała od ojca
Agata Młynarska broni Marty Nawrockiej. Mocne słowa o wywiadzie w TVN24
Ekspertka oceniła przygotowanie Nawrockiej do wywiadu. Wie, gdzie popełniono błąd
Kazen o powodach zwolnienia Woźniak-Starak z "Dzień dobry TVN". "Nie mieściła się w tych ramach"
Woźniak-Starak napisała do Krupińskiej po jej dołączeniu do "Mam talent!". Nie do wiary, co jej doradziła
Czerwik wybrał top stylizacje z ramówki TVN. "Ona rozwala system"
Skandaliczny żart Prokopa w "Dzień dobry TVN". To powiedział osobie mówiącej o uzależnieniu