Joanna Jędrzejczyk przyjęła zaproszenie od rapera Winiego i pojawiła się na jego kanale na YouTube. W wywiadzie przeprowadzonym w samochodzie opowiedziała m.in. o tym, że mogła zagrać w serialu "Skazana". Tak się jednak nie stało, ponieważ w tamtym czasie była jedną z gwiazd TVP i jurorowała w programie "Dance Dance Dance" (emitowanym w latach 2019-2021). Sportsmenka zdradziła szczegóły sprawy.
Joanna Jędrzejczyk jest nie tylko utalentowaną sportowczynią, lecz także próbowała swoich sił w aktorstwie. Pojawiła się m.in. w "Kobietach mafii" Patryka Vegi. Często gości w różnych programach, także rozrywkowych. Jak wspomnieliśmy, przyjęła zaproszenie od TVP i oceniała umiejętności zawodników w tanecznym show Dwójki. Przez to miała nie dostać roli w serialu, gdzie w główną rolę wciela się Agata Kulesza. "Byłam na castingu do 'Skazanej'. W ogóle miałam tam grać. W ogóle ciekawe, że tam poszłam, się zestresowałam. Odegrałam ze dwie, trzy scenki i dostałam informację zwrotną, że 'tak'" - opowiadała w wywiadzie. Następnie Jędrzejczyk wyjaśniła, co jej zdaniem się wydarzyło i sprawiło, że finalnie nie pojawiła się w produkcji. "Zostałam trochę pokrzywdzona. Ja nikogo tutaj nie obwiniam. Ale chodzi o to, że ja wtedy prowadziłam ten program 'Dance, Dance, Dance' i to była wojna TVN przeciwko TVP. To słabe było" - podsumowała gorzko. Ta sytuacja doprowadziła ją do wyciągnięcia wniosków.
Zobaczcie, jak sytuacja polityczna wpływa na nas, szarych ludzi. Są straszne podziały. A ja tego nie chcę. Ja chcę być ponad tym. To było przykre, że albo jesteś z nami, albo jesteś przeciwko nam. No to szkoda, bo ja nie jestem osobą stricte z telewizora, ani która pracuje na stałe w jednej z telewizji, ale lubię prace z kamerą. Może ja nie mam umiejętności facjaty do tego, żeby grać w telewizji
- dodała Joanna Jędrzejczyk w rozmowie z Winim. Zdjęcia zawodniczki MMA znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Joanna Jędrzejczyk zarabiała 200 zł tygodniowo
Dziś Joanna Jędrzejczyk nie może narzekać na finanse. Za sprawą ciężkiej pracy zarobiła sporo pieniędzy, dzięki którym spełnia swoje marzenia. Jednak nie zawsze tak dobrze się jej powodziło. W 2014 roku pracowała w warzywniaku, o czym opowiedziała w rozmowie z "Twoje Imperium". Wyznała wtedy, że zarabiała 200 zł tygodniowo i podkreśliła, że "docenia to, co mam. To, kim jest. I dziękuje Bogu za każdy dzień". Więcej przeczytacie o tym TUTAJ.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę