23 kwietnia w programie "Godzina Zero" gościem był Żurnalista. Twórca podcastów nie tylko udzielił na żywo wywiadu Krzysztofowi Stanowskiemu, ale też pierwszy raz pokazał publicznie swoją twarz. W rozmowie poruszono m.in. kwestię zarobków Dawida Swakowskiego, jak naprawdę nazywa się Żunalista, ale też głośną sprawę jego długów. W pewnym momencie do studia zadzwonił Dawid Kosiński, dziennikarz, z którym Swakowski pracował przed laty przy tworzeniu magazynu "Manager+".
Podczas rozmowy w Kanale Zero Żurnalista twierdził, że jego zaległości finansowe wynikały m.in. z faktu, iż jego działalność długo nie przynosiła dochodów. Tak miało być m.in. w przypadku magazynu "Manager+", który prowadził od 2014 roku. Za pisanie artykułów do pisma Swakowski miał nie zapłacić kilkuset złotych Dawidowi Kosińskiemu. Dziennikarz wysłał do Kanału Zero zdjęcia opublikowanych na łamach "Manager+" tekstów. Żurnalista tłumaczył się, że gdy Dawid Kosiński się z nim skontaktował, nie miał rzeczonej fotografii na dowód ich współpracy. Dziennikarz połączył się z Kanałem Zero, aby przedstawić swoją wersję sytuacji.
- Przelew od ciebie mi się opóźnił o aż dwanaście lat. Jak dla mnie ty cały czas kłamiesz - zwrócił się do Swakowskiego. - Skasowałeś naszą korespondencję na Messengerze. Nie podpisywaliśmy żadnych umów, tylko wszystko przez tego Messengera dogadywaliśmy. A później, kiedy pojawia się artykuł Kuby Wątora, ja chyba po dziesięciu czy dziewięciu latach ogarniam, że znałem tego człowieka, on się tak nazywał - bo ty się ukrywałeś - to okazuje się, że ty żądasz umowy, czegokolwiek - mówił Dawid Kosiński.
Dziennikarz wyjaśnił także, dlaczego pokazał zdjęcia artykułu dopiero teraz. Jak twierdzi, nie da się go nigdzie znaleźć. - Jakiś czas temu wrzuciłeś te wszystkie magazyny, żeby się nimi pochwalić do chmury. Ale jak się wylało g***o przez Wątora, to wszystko skasowałeś z dysku, żeby nikt nie miał do tego dostępu - usłyszeliśmy. - Musiałem iść do Biblioteki Narodowej i szukać nielicznych numerów (...), żeby choć jeden swój artykuł znaleźć - dodał.
Żurnalista stwierdził w odpowiedzi, że niczego nie usunął, bo nie miał do niczego dostępów. Powiedział także, że nie wpadł na to, aby iść do Biblioteki Narodowej, aby sprawdzić, czy Kosiński rzeczywiście był autorem artykułów w "Manager+". - Ja zrozumiałem w pewnym momencie swojego życia, że nagrywam tak bardzo dużo rozmów, a nie mam czasu zająć się rzeczami, które są dla mnie istotne - tłumaczył się podcaster. - Czy uważasz, że gdybyś wysłał to do prawnika wtedy, gdy cię poprosiliśmy o cokolwiek, to nie oddalibyśmy ci pieniędzy? - spytał Kosińskiego. - Myślę, że byś nie oddał. Ja cię oznaczałem milion razy na Twitterze, ty mówisz, że Twittera nie używasz, a jakoś mnie zablokowałeś - odparł dziennikarz.
Dawid Swakowski stwierdził dalej, że nie pamięta wszystkich osób, z którymi wcześniej współpracował. - Ta sprawa w sądzie, gdzie było 18 poszkodowanych na kwotę 11 tys. zł, to była sprawa właśnie związana z magazynem "Manager+", gdzie ludzie koniec końców znaleźli mnie i w końcu wyegzekwowali te pieniądze - mówił. W odpowiedzi dziennikarz zaznaczył, że nie ma czasu na to, aby ubiegać się o zwrot kosztów od Żurnalisty. - Chłopie, ja za tobą biegać miałem? Miałem cię prosić, żebyś te 400 złotych mi oddał? (...) Tutaj nawet nie chodzi już o pieniądze, chodzi o pokazanie pewnej wiadomości, że długi należy spłacać. (...) A ty mówisz tutaj, że zarabiasz kilkadziesiąt czy sto tysięcy złotych, a nagle się okazuje, że 400 złotych mi, 400 Damianowi, ileś tam Ewelinie spłacić nie możesz, to jest żenujące. Nie ma na to innego słowa - odparł Dawid Kosiński.
Żurnalista tłumaczył się, że w pewnym momencie zaczął dostawać mnóstwo wiadomości od osób, które prosiły go o zwrot pieniędzy. - Dla mnie w tamtym momencie byłeś po prostu trollem, który pisze mi, żebym oddał 400 zł. Dla mnie zyskujesz wiarygodność, jak pokazujesz coś. Miałem takie sytuacje, że dostawałem sto maili "oddaj 400 zł, to jest mój numer telefonu, wyślij blik" - mówił w Kanale Zero. Dawid Kosiński zaznaczył w odpowiedzi, że to podcaster powinien weryfikować swoich wierzycieli, jeśli ma co do nich wątpliwości. Na koniec dodał, że nie chce od Swakowskiego pieniędzy i poprosił o przekazanie zaległej kwoty na dom dziecka w jego rodzinnym Białymstoku.
Partnerka pożegnała Łukasza Litewkę. "Zawsze będę cię kochać"
Książę Louis na niepublikowanych wcześniej kadrach. Tak spędza czas z dala od Pałacu
Pola Wiśniewska pierwszy raz o rozwodzie. "Zaczynam życie od początku"
To tak wygląda Żurnalista! W końcu po latach pokazał twarz. Gdy ujawnił swoje stawki, internet oszalał
Syn Rozenek zapytał, kim jest dla niego Majdan. Poruszające, co usłyszał w odpowiedzi
Poruszający hołd po śmierci Łukasza Litewki. Grafiki Matyldy Damięckiej chwytają za serce
Joanna Racewicz pozuje z 18-letnim synem. "Pierwszy dzień twojego dorosłego życia"
Agata Młynarska składa Tuskowi refleksyjne życzenia. Doda przekazała trzy słowa
Urodzinowe zdjęcie księcia Louisa trafiło do sieci. Uwagę zwraca... jego policzek