Iga Świątek ma za sobą kolejny sukces. Niedawno zwyciężyła w finale French Open, w którym zmierzyła się z Karoliną Muchovą. Teraz ma chwilę przerwy przed następnymi rozgrywkami. Pojawiła się na konferencji prasowej w ciekawej stylizacji. Postawiła na jeden z najmodniejszych elementów garderoby.
Iga Świątek obecnie przygotowuje się do kolejnego turnieju, tym razem Wimbledonu. W międzyczasie wzięła udział w konferencji prasowej marki Oshee. Tenisistka nie może narzekać na brak kontraktów reklamowych i została twarzą kolejnej marki. Świątek na tę okazję wybrała wygodny, ale zawierający nutkę elegancji zestaw. Założyła białą kamizelkę, którą w tym sezonie nosimy na bieliznę lub gołe ciało. Ten element garderoby jest obecnie gorącym trendem. Sportsmenka dobrała do niego rozszerzane spodnie w brzoskwiniowym kolorze. Świątek postawiła na wygodę i do tego zestawienia dobrała sportowe buty w białym kolorze. Jak wam się podoba? Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.
Iga Świątek po wygranej w Roland Garrosie zgodnie z tradycją wzięła udział w sesji zdjęciowej pod wieżą Eiffla. Mogliśmy ją zobaczyć w nieco innej wersji. Sportsmenka miała na sobie czarną sukienkę przed kolano z opadającymi ramiączkami i klapki na niskim obcasie. Zdecydowała się na minimalistyczny makijaż i lekkie fale na włosach. Okazało się, że tenisistka pokazała się w sukience polskiej marki Lebrand. Można ją kupić za 790 złotych.
Ogromna metamorfoza Darii z "Love is Blind" robi furorę. W sieci zawrzało po zwiastunie reunion
Zamieszanie wokół reunion "Love is Blind: Polska". Widzowie natychmiast to wychwycili
Mocna reakcja dziennikarki na wypowiedź posła Konfederacji. Nie wytrzymała
Łatwogang ruszył z kolejną akcją, a w komentarzach wrze. Internauci widzą jeden problem
Łatwogang ruszył z nową zbiórką. Niebywałe, ile zebrał w niecałą godzinę
Bohosiewicz pokazała, jak wygląda jej dieta. Eksperci złapali się za głowę
Łatwogang ruszył w trasę i szybko zaczęły się problemy. Potrzebna była pomoc na środku drogi
Skandal w TV Republika! Prowadzący przebrali się za więźniów i śpiewali "Donald jest kaput". Dalej jeszcze gorzej
Grał w "M jak miłość". Potem musiał iść na terapię. "Dla mnie jako dziecka to było trudne"