Justin Timberlake od lat jest jednym z najpopularniejszych piosenkarzy. Nie dziwi więc, że jego trasa koncertowa , która zakończyła się w lipcu i zarobiła 73,2 mln dol., przyciągnęła fanów z całego świata. Łącznie wokalista zagrał aż 41 koncertów. W trakcie trwania wydarzenia pojawiało się wiele głosów krytyki wobec Timberlake'a. Widzowie zarzucali muzykowi, że nie wykonuje swoich utworów, wyręczając się publicznością, robiąc z koncertu karaoke. Piosenkarz postanowił zabrać głos i wyjawił, że zachorował.
Timberlake zamieścił wpis na Instagramie, opisując zakończoną trasę jako "najfajniejsze, najbardziej emocjonalne, satysfakcjonujące, wymagające fizycznie, a momentami wręcz wyczerpujące doświadczenie". Wyjaśnił, co się z nim dzieje. Okazuje się, że piosenkarz zachorował na boleriozę, czyli chorobe zakaźną, która przenoszona jest przez kleszcze, która może atakować stawy, układ nerwowy i serce. "Jak wielu z was wie, jestem dość skrytą osobą, ale (...) chcę wam opowiedzieć trochę o tym, co się ze mną dzieje. Zmagam się z problemami zdrowotnymi i zdiagnozowano u mnie boreliozę. Nie mówię tego, żebyście mi współczuli, ale żeby rzucić trochę światła na to, z czym zmagam się za kulisami. Jeśli doświadczyłeś tej choroby lub znasz kogoś, kto ją ma – to wiesz, że życie z nią może być nieubłaganie wyniszczające, zarówno psychicznie, jak i fizycznie" - czytamy w poście.
Muzyk zaznaczył, że przez problemy ze zdrowiem, podczas występów czuł nie tylko ogromny ból, ale także zmęczenie. Mimo wyczerpania, postanowił kontynuować koncertowanie. "Byłem zszokowany, kiedy po raz pierwszy usłyszałem diagnozę, ale przynajmniej zrozumiałem, dlaczego stoję na scenie z ogromnym bólem nerwów albo czuję się strasznie zmęczony lub chory. Stałem przed osobistą decyzją: przestać koncertować czy kontynuować trasę i znaleźć rozwiązanie? Zdecydowałem, że radość, jaką daje mi granie, znacznie przewyższa chwilowy stres, jaki odczuwało moje ciało" - przyznał.
Mimo że muzyk na początku nie chciał przekazać wieści o problemach zdrowotnych, postanowił wyjawić fanom, co się z nim dzieje. "Nie chciałem o tym mówić, bo zostałem wychowany tak, aby zachowywać takie rzeczy dla siebie. Staram się jednak być bardziej transparentny w kwestii moich problemów, aby nie zostały źle zinterpretowane. (...) Chciałbym dołożyć swoją cegiełkę, aby pomóc również innym osobom doświadczającym tej choroby" - podkreślił Timberlake. Podziękował osobom, z którymi współpracował przy trasie oraz docenił wsparcie ze strony fanów.
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Uznańska-Wiśniewska o urlopie macierzyńskim. "Nie przysługuje"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Wrona przeprosił kolegę za to, jak traktowano go w Polsce. "To mną wstrząsnęło"
Prawniczka reaguje na oświadczenie Dody o zarzutach. Mówi o "ważeniu słów"
Nie żyje uczestnik programu "Zakup w ciemno". Produkcja przekazała smutną informację