Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.
Chociaż karierę w show-biznesie Klaudia Halejcio rozpoczynała jako aktorka, obecnie realizuje się głównie za sprawą działalności w social mediach. Chętnie relacjonuje z ich pomocą swoją codzienność z ukochanym Oskarem, z którym wychowuje córkę Nel oraz publikuje liczne posty sponsorowane, będące wynikiem współpracy ze znanymi markami. Regularnie wrzuca także materiały o charakterze quasi-zabawnym, w których bawi się dostępnymi na Instagramie filtrami, czy też naśmiewa z osób chorych psychicznie.
Tym razem podzieliła się z gronem 640 tysięcy obserwujących ja osób nagraniem, na którym przy pomocy jednego z dostępnych na Instagramie filtrów powiększyła sobie usta i przeprowadza rozmowę z partnerem.
Tym razem na tapet Klaudii Halejcio wróciły filtry zmieniające rysy twarzy, które są dostępne w funkcjach na Instagramie. Na relacji celebrytki pojawił się filmik, na którym demonstruje swoją twarz ze znacznie powiększonymi ustami imitującymi efekt operacji plastycznych. Demonstruje odmienioną wersję ukochanemu, pytając przy okazji:
A co myślisz, jakbym sobie troszeczkę ust dodała, kotku?
Niezadowolony partner odpowiada natychmiast:
Okropne! Nie rób tak! To jest naprawdę obrzydliwe.
Rozbawiona wieńczy swój żart słowami:
Ale czemu? Wszystkie dziewczyny teraz tak wyglądają. No nie zna się chłopak, co jest teraz modne.
Wyszło zabawnie?
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"