Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.
Chociaż karierę w show-biznesie Klaudia Halejcio rozpoczynała jako aktorka, obecnie realizuje się głównie za sprawą działalności w social mediach. Chętnie relacjonuje z ich pomocą swoją codzienność z ukochanym Oskarem, z którym wychowuje córkę Nel oraz publikuje liczne posty sponsorowane, będące wynikiem współpracy ze znanymi markami. Regularnie wrzuca także materiały o charakterze quasi-zabawnym, w których bawi się dostępnymi na Instagramie filtrami, czy też naśmiewa z osób chorych psychicznie.
Tym razem podzieliła się z gronem 640 tysięcy obserwujących ja osób nagraniem, na którym przy pomocy jednego z dostępnych na Instagramie filtrów powiększyła sobie usta i przeprowadza rozmowę z partnerem.
Tym razem na tapet Klaudii Halejcio wróciły filtry zmieniające rysy twarzy, które są dostępne w funkcjach na Instagramie. Na relacji celebrytki pojawił się filmik, na którym demonstruje swoją twarz ze znacznie powiększonymi ustami imitującymi efekt operacji plastycznych. Demonstruje odmienioną wersję ukochanemu, pytając przy okazji:
A co myślisz, jakbym sobie troszeczkę ust dodała, kotku?
Niezadowolony partner odpowiada natychmiast:
Okropne! Nie rób tak! To jest naprawdę obrzydliwe.
Rozbawiona wieńczy swój żart słowami:
Ale czemu? Wszystkie dziewczyny teraz tak wyglądają. No nie zna się chłopak, co jest teraz modne.
Wyszło zabawnie?
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"
Anna Popek podsumowała odejście z TV Republika. Takie słowa o byłym pracodawcy
Kwiatkowski usłyszał diagnozę podczas rutynowych badań. "Najstraszniejszy dzień w moim życiu"
Frycz reaguje na odpadnięcie Kosińskiego i Miko z "Tańca z gwiazdami". Jedno słowo wystarczyło
Dobrosz-Oracz pokazała siostrę. W komentarzach poruszenie. "Jak bliźniaczki"
Media informują o wypadku z udziałem Barona. Ujawniono szczegóły
Mocne słowa Olejnik po wyborach na Węgrzech. "Nie pomogli..."
Książulo zmiażdżył restaurację po "Kuchennych rewolucjach". "Obrzydlistwo"
Orban szukał oparcia, a Magyar zaskoczył jednym ruchem. Ekspertka oceniła ich przemówienia