Życie piłkarza przebiega według ściśle ułożonego harmonogramu. Trening, odpoczynek, mecz. Ci najlepsi urozmaicają karierę wywiadami, konferencjami prasowymi czy udziałem w galach, podczas których odbierają nagrody. Wojciech Szczęsny kiedyś powiedział, że w przeciwieństwie do swoich znajomych niezwiązanych ze sportem, jemu niemal nigdy nie zdarza się spóźniać. Jest on bowiem przyzwyczajony do ciągłych zbiórek w klubie czy reprezentacji. Piłkarz, który przechodzi na emeryturę, nagle musi odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Jednym przychodzi to bardzo łatwo, a dla innych to ogromne wyzwanie.
W Polsce znają go niemal wszyscy. Dla nieco starszych fanów futbolu jest przede wszystkim byłym reprezentantem Polski, który w piłce klubowej najlepiej sobie radził w Niemczech. Z drużyną FC Schalke 04 był dosłownie o włos od mistrzostwa tamtejszej ligi. Młodsi kibice utożsamiają go z rolą komentatora, którego słynne powiedzenia takie jak "to są te detale" czy "truskawka na torcie" zapisały się już w historii. Po odwieszeniu korków na kołku miał swoje problemy. W pewnym momencie wpadł w szpony hazardu, co kosztowało go wiele zdrowia psychicznego. Poradził sobie jednak z problemami. Wielokrotnie powtarzał, że kiedy tylko ma okazję, lubi pokopać piłkę.
W piłce nożnej karierę robił głównie w Belgii i Grecji. Ostatnie dwa sezony rozegrał w warszawskiej Legii, z którą później związał się jako dyrektor sportowy. Następnie na tym samym stanowisku pracował w kolejnych klubach w Ekstraklasie. Swego czasu wyznał, że stres związany z tą pracą jest nieporównywalnie większy od tego, który towarzyszył mu, gdy wybiegał na boisko. Trzeba przyznać, że Michał Żewłakow po zakończeniu kariery bardzo się zmienił.
Wojciech Kowalczyk
Był jednym z najważniejszych zawodników w kadrze Janusza Wójcika, która zgarnęła srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie. Obecnie podobnie jak Hajto znany jest głównie jako ekspert telewizyjny. Kibice cenią go za cięty język i odwagę w wyrażaniu niepopularnych opinii. Jest współautorem książki "Kowal. Prawdziwa historia", która wstrząsnęła opinią publiczną, bo pokazała smutną prawdę o środowisku piłkarskim w Polsce. Wojciech Kowalczyk bramki strzelał w latach 90.
Legenda Legii Warszawa i Reprezentacji Polski, dla której rozegrał aż 69 występów. W latach 90. należał do wąskiego grona rodzimych piłkarzy, którzy robili karierę w Europie. Reprezentował barwy bardzo dużych klubów we Francji i Hiszpanii. Po zakończeniu kariery sportowej rozpoczął polityczną. Był posłem w Sejmie V, VI, VII i VIII kadencji. Polityka nie odebrała mu poczucia humoru i dystansu do siebie. Niemniej, na przestrzeni lat były piłkarz bardzo się zmienił fizycznie.
Jego słynny taniec w bramce, który w 2005 dał Liverpoolowi zwycięstwo Ligi Mistrzów, zapisał się na kartach historii tych rozgrywek. Po zakończeniu kariery został ekspertem telewizyjnym. Od 2014 roku pisze również felietony dla "Przeglądu Sportowego". Pasję znalazł też w golfie, w którego gra bardzo często. Długie spacery z pewnością pomogły mu zachować świetną sylwetkę. Jerzy Dudek zresztą ćwiczy regularnie, a kilka lat temu zaangażował się w akcję uświadamiającą rodziców, jak ważny jest sport.
Według was, który z piłkarzy zmienił się najbardziej?
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Zmaga się z agresywną formą raka. "Nie mogę przyjmować niczego doustnie". Clarkson szczerze o szokującej diagnozie
Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka
Nie do wiary, jakie pytanie Piaseczny usłyszał od księdza. Po tym przestał chodzić do spowiedzi
Sprzedali samochody, wzięli kredyt i przeżyli szok. Aż trudno uwierzyć, co Karczmarczyk odkryła podczas remontu
Wioletka z "Rancza" pochwaliła się ukochanym i posypały się komentarze. On też jest gwiazdą seriali
"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka