Barbara Maciejczyk to stewardessa, która zginęła w tragicznej katastrofie prezydenckiego samolotu. Była absolwentką Studium Zarządzania Zasobami Ludzkimi i pracownikiem cywilnym 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego.
Sławek Krenczyk, reporter Radia ZET, leciał z Barbarą Maciejczyk 3 dni przed katastrofą - w środę, 7 kwietnia. Na to lotnisko w Smoleńsku - na uroczystości katyńskie, z udziałem premierów Putina i Tuska. Wspomina ten lot na stronie Radia Zet :
Dziennikarzy zabrała wojskowa CASA, więc warunki mieliśmy spartańskie. Siedzieliśmy obok siebie na wąskich, niewygodnych ławach i rozmawialiśmy całą drogę. Uśmiechnięta, ciepła, pełna życia dziewczyna opowiadała mi o swoim marzeniu z młodości, gdy chciała zostać pilotem. Wspominała o tym, że niedawno dostała mundur i chętnie go zakłada, bo dzięki niemu już się tak nie wyróżnia na pułkowej stołówce. Mówiła, że nie chce latać w cywilnych liniach lotniczych, bo tam jest zbyt nudno i powtarzalnie. Patrzyliśmy przez okienka CASY na te podsmoleńskie lasy i narzekaliśmy na nierówny pas startowy, na którym podskakiwał nasz samolot. Pokazywałem Jej jak działa nasz program do montażu dźwięków. Około północy, gdy wreszcie dolecieliśmy do domu, powiedziałem Jej "do zobaczenia", bo za kilka tygodni pewnie znowu gdzieś razem polecimy. "Do widzenia" - tylko się uśmiechnęła.
Oprócz Barbary Maciejczyk , stewardessami na pokładzie prezydenckiego samolotu, były też: Natalia Januszko i Justyna Moniuszko .
Tiger Woods zatrzymany po wypadku. Wyszło na jaw, co przy nim znaleziono
Andrzej z Plutycz pokazuje kulisy remontu w domu. Niebywałe, co udało mu się znaleźć
Maja Staśko wzięła ślub. 31 marca pokazała rzadki kadr z partnerem
Willa Kwaśniewskich na Mazurach robi wrażenie. Tam odpoczywają od miejskiego zgiełku
Pola Wiśniewska wbija szpilę Michałowi Wiśniewskiemu. Opublikowała wpis, który uderza w jej (jeszcze) męża
Luksusowa willa Amaro, w której mieszkała Rozenek, znow w sprzedaży. Cena? Złapiecie się za głowy
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Językowa wpadka Karola Nawrockiego. Nie do wiary, jak napisał "Polska" po angielsku. Tak go tłumaczą
U Moniki Miller zdiagnozowano tężyczkę. "Muszę cały czas być gotowa na to, że..."