Peja straszy: "Jesli mnie skażą, kończę z muzyką!"

Rozmowa/spowiedź rapera z "Machiną".
KAPIF.PL/KAPIF

Incydent w Zielonej Górze uczynił z Pei jednego z najbardziej rozpoznawalnych raperów w Polsce . Do tej pory znali go tylko fani muzyki, teraz wszedł do mainstreamu . Co prawda udało się to zrobił to w niechlubnym stylu , ale liczy się wynik. O muzyku jest głośno, płyta sama się promuje , a kolejne media zabiegają o wywiad .

W rozmowie z "Machiną" Peja opowiedział o swoim uzależnieniu od alkoholu i kolejny raz przypomniał o ciężkiej młodości. Wywiad jest bardzo wyważony. Raper zagroził na koniec, że jeśli sąd w Zielonej Górze go skaże to przestanie nagrywać.

I jeszcze jedno, jeśli sąd mnie skaże, skończę z muzyką, ponieważ uważam, że nie ma sensu robić czegoś, co zaprowadzi cię za kraty... Jeśli poniosę karę za to, że wykonywałem swoją pracę w ciężkich warunkach i nie sprostałem presji otoczenia, to po prostu pie**olę tę muzykę i tyle.

Na dwa lepsze cytaty Ryśka :

O sobie:

Widzę horyzont. Jestem utalentowany, zdolny, ambitny i przystojny. I narcyz do tego. Wiadomo, że każdy ma jakieś wady ukryte, ale ja staram się je eliminować, pracuję nad sobą. Obecnie jestem idealnym materiałem na męża.

O umiejętnościach kulinarnych:

Mięso, karkówki, schab, pałki kurczaka, sosy to standard. W zupach jestem słaby. Ryż mam sypki, nieklejący. Wszystko robię. Piorę. Sprzątać ponoć uwielbiam.

Jak wam się podoba taki słodki Rysiek?

Janus

Więcej o: