Jak oni śpiewają pełne wzruszeń i łez!

Odpadła jedna z dwójki Patricia Kazadi i Joanna Jabłczyńska. Dzisiaj były duety i musicalowe przeboje.

Sobotni odcinek "Jak oni śpiewają" zaczął się od wspólnego występu Joasi Jabłczyńskiej i Patrici Kazadi . Po odśpiewaniu "Sing, sing"Maryli Rodowicz (wyszło fajnie ale bez fajerwerków), Krzysztof Ibisz ogłosił kto odpada. Wcześniej jury solidarnie dało dziewczynom po sześć punktów. Z programem pożegnała się Joanna Jabłczyńska (uwielbiam to bicie serca podczas odczytywania wyników , podkręca atmosferę).

Jako drugi duet na scenę trafiła dwójka Joanna Liszowska i Agnieszka Włodarczyk z utworem "Lady Marmalade" . Piosenka wyszła z powerem i kopem, a o to w programie chodzi. Jurorom też się podobało i ponownie 3 x 6.

Trzeci duet Robert Kudelski i Laura Samojłowicz próbował kupić sobie publiczność odśpiewaniem "Something stupid" . Wyszło słodko i bez wyrazu, podobne zdanie miało jury, Edyta powiedziała wprost to było marne . Chęci były, ale wykonanie zawiodło. Odbiło się to na ocenach .

Po damsko-męskim duecie na scenę weszło dwóch facetów Krzysztof Respondek i Artur Chamski. Zaśpiewali przebój Feel'a. Nie podobało się mi, wysiedzenie kilku minut z ich śpiewem było drogą przez męki . Jury kupiło ich, 3 x 6. Chyba mam inny gust niż Edyta, Ela i Rudi.

W połowie odcinka Krzysio ogłosił cząstkowe wyniki. Agnieszka Włodarczyk była na pierwszym miejscu, drugi od końca był Robert Kudelski , a na ostatnim znalazł się Artur Chamski .

Uff udało się dotrwać do przerwy, która trwała prawie kwadrans (kolejny rekord Polsatu). 

Drugą część rozpoczęła Joanna Liszowską z piosenką z musicalu "Kabaret" . Skoczny burlescowy utwór pasował do aktorki , ale powinna bardziej ruszać się na scenie . Trochę za bardzo statycznie. Edyta była w szoku i każdy z jurorów dał 6.

Po Liszy na scenę weszła Agnieszka Włodarczyk z piosenką Abby z musicalu "Mamma mia" . Nie porwało mnie to wykonanie. Jurorzy doszukali się niedociągnięć: Edyta 4, Ela 5, Rudi 5.

Trzeci w kolejności Krzysztof Respondek zaśpiewał piosenką z "Kotów" . Mi się podobało, było melodyjnie i fajnie dla ucha (to pewnie duża zasługa samego utworu ). Jury też było pod wrażeniem. Respondek trzy szóstki .

Jako czwarty pojawił się Artur Chamski z utworem z musicalu "New York, New York" . Dostał wsparcie od rodziców i zaśpiewał na poziomie . Jury też się podobało i obdarowali Chamskiego trzema szóstkami. Hojne jest jury w tym odcinku.

Kolejna przerwa!

Po reklamach na scenę weszła połowa najgorszego duetu pierwszej części Laura Samojłowicz , zaśpiewała piosenkę z musicalu "Taniec wampirów" . Wspierał ją profesjonalista i wyszło lepiej niż z Kudelskim , ale słychać było niedociągnięcia. Edyta i Rudi dali za walkę 6, a Ela 5,5.

Robert Kudelski zaśpiewał piosenkę po francusku. Lepiej mu idzie w tym języku niż w angielskim, jednak do dobrego wykonania było daleko. Edyta powiedziała, że to było wyrecytowane a nie zaśpiewane. Kudelski się załamał po słowach jury, ale ocen nie dostał najgorszych . Edyta dała 3, a Rudi i Ela po 4.

Na koniec Patricia Kazadi zaśpiewała utwór z musicalu "Hair" . Jej głos idealnie wpasował się w stylistykę piosenki . Był power i bomba energetyczna . Jury doceniło występ dając jej trzy szóstki. Dziś był mega odcinek pod względem ilości 6.

Ukoronowaniem wieczoru był występ Edyty Górniak , która zaśpiewała piosenkę z musicalu "Metro" . Jak zwykle popisała się i pokazała wszystkim gdzie jest ich miejsce w szeregu . Rozemocjonowała się na koniec do łez.

Końcówka odcinka czas na nominacje . Joasia Jabłczyńska dała perłowego jokera Robertowi Kudelskiemu ratując go przed nominacją. Aktor wygłosił przemówienie i przekazał jokera Patrici Kazadi (mała dygresja ten program jest bardzo wzruszający, płaczę jak bóbr, zresztą nie tylko ja, uczestnicy programu też). Od widzów będzie zależało kto z dwójki Agnieszka Włodarczyk , Joanna Liszowska zostanie w show. Takich wyników chyba nikt się nie spodziewał .

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.