17 kwietnia w warszawskim klubie Stodoła odbył się koncert Lady Pank . Odbył się, czy też nie to już kwestia sporna, bowiem fani grupy donoszą, że jeden z członków LP zalał się w trupa i nie wyszedł na scenę. Kto? Nie, nie Panasewicz (on rzuca butelkami w ludzi), a Jan Borysewicz - donosi Pudelek. Na forach internetowych aż grzmi z powodu niedyspozycji Jana, która zdarza mu się nad wyraz często.
Ale to nie wszystko. Janusz Panasewicz musiał koleżkę z kapeli tłumaczyć przed fanami nie zaprzeczając przy tym pijaństwa Borysewicza : Janek wybrał inny sposób świętowania niż my . Co takiego Borysewicz świętował, że nie był w stanie na scenie nogi postawić? Otóż wszystko się wyjaśniło jeszcze na koncercie, gdy fani dowiedzieli się, że Janek tego dnia kończył 54 lata.
Na koniec Panas chciał chyba pocieszyć tych, co za koncert zapłacili: ten zespół już nie istnieje.
Ostatnie miesiące to dla Lady Pank pasmo porażek. Przypominamy tylko feralny koncert w Pruszczu Gdańskim, gdzie fanka została trafiona butelką w głowę, co w rezultacie skończyło się odszkodowaniem i sprawą w sądzie.
I tak dla zwiększenia efektu:
Wokalista disco polo utknął w Dubaju. "Sytuacja jest bardzo niepewna"
Dziennikarka zapytała dr Irenę Eris o cenę masła. Dosadna odpowiedź
Rodzina Nawrockich się powiększyła! Nowy członek "skradł serca" pary prezydenckiej
Grażyna Torbicka na Gali Nagród Mariusza Waltera. Klasyczny strój w pełnym wydaniu
Maffashion ma dość. Wydała stanowcze oświadczenie w sprawie Fabijańskiego
Krzysztof Ibisz z żoną na Gali Nagroda Mariusza Waltera. Wyglądali jak milion dolarów
Manowska o parach jednopłciowych w "Rolniku". Ma jasne zdanie
Gwiazdor "Gry o Tron" powiedział wprost, co myśli o Polsce. Ależ słowa!
Po tym występie w "The Voice Kids" polały się łzy. Internauci pieją z zachwytu