W życiu wielkich gwiazd często zdarza się sytuacja, że rozstają się oni z najbliższymi współpracownikami. Tak właśnie się stało z chłopakami z niemieckiego Tokio Hotel , którzy to zaprzestali współpracy z profesjonalną firmą ochroniarską z Magdeburga. Oznacza to, że Tobi i Saki nie stoją już u boku artystów. Nie podano bliższych informacji odnoście rozstania, dlatego też nie wiadomo, czy pojawiły sie jakiekolwiek konflikty.
Wspomniana dwójka osiłków jeździła z Tokio Hotel po całym świecie, aby strzec ich przez wszelkimi niebezpieczeństwami. Od teraz artyści będą pod opieką lokalnych ochroniarzy. Oznacza to ni mniej ni więcej, że w każdym kraju chłopcy dostaną osobnych stróżów. Czy wyjdzie to na dobre, nie wiadomo. Kotek uważa jednak, że decyzja o rozstaniu jest błędem, gdyż Bill i spółka , na pewno polubili już swoich "aniołów stróżów" i ciężko im będzie współpracować z kimś obcym.
Sir David Attenborough skończył 100 lat. Oto sekret jego długowieczności
Walczak pierwszy raz od dawna o relacji z Zillmann. "Ja z Kasią nie będę się nigdy przyjaźnić"
Kontrowersje po odcinku "Kwiatków polskich". TVP wydało oświadczenie
Filip Chajzer o kulisach związku z 20-letnią partnerką. "Oszalałem, zwariowałem"
Pajączkowska skazana za pomówienie Adamczyka. Tak odniosła się do sprawy
Poruszający wpis partnerki Łukasza Litewki w dniu jego urodzin. "Możesz być spokojny"
Występ 12-latki w "The Voice Kids" przejdzie do historii. Jurorzy nie dowierzają
Afera o "Królową przetrwania" trwa. Uczestniczki show odpowiedziały na skargi do KRRiT. Padły zaskakujące słowa
Kris Jenner próbowała odchudzać się z pomocą leku na cukrzycę. Skutki ją przeraziły