Mandarynę łatwiej spotkać na dyskotece niż na warszawskich salonach. Była żona Michała Wiśniewskiego nigdy nie czuła się dobrze w otoczeniu gwiazd. Mało kto wie, że za złe samopoczucie piosenkarki odpowiedzialni są bywalcy bankietów, którzy najwyraźniej nie lubią Marty i na każdym kroku jej to okazują.
Dopóki Mandaryna była żoną Wiśniewskiego nie było jeszcze tak tragicznie. Wszyscy trzymali ją na dystans, ale Wiśniewska bywała na salonach ze względu na pozycję Michała. Po rozwodzie to się jednak zmieniło.
Marta nie jest z ich bajki. Po prostu zawsze była synonimem obciachu i kiczu. To nie podoba się warszawce, która gardzi dyskoteką. Sądzę, że bierze się to z tego, że ona ma po prostu kasę, a ludzie są zawistni i zazdrościli jej sukcesu i pieniędzy. - opowiada kolega Marty.
Sama Mandaryna również nie przepada za tym towarzystwem. Jednak ma świadomość, że czasami bywać trzeba, "nie ma letko" w tej rozrywce.
Tiger Woods zatrzymany po wypadku. Wyszło na jaw, co przy nim znaleziono
Andrzej z Plutycz pokazuje kulisy remontu w domu. Niebywałe, co udało mu się znaleźć
Luksusowa willa Amaro, w której mieszkała Rozenek, znow w sprzedaży. Cena? Złapiecie się za głowy
Willa Kwaśniewskich na Mazurach robi wrażenie. Tam odpoczywają od miejskiego zgiełku
Maja Staśko wzięła ślub. 31 marca pokazała rzadki kadr z partnerem
Pola Wiśniewska wbija szpilę Michałowi Wiśniewskiemu. Opublikowała wpis, który uderza w jej (jeszcze) męża
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Językowa wpadka Karola Nawrockiego. Nie do wiary, jak napisał "Polska" po angielsku. Tak go tłumaczą
Krzywy ma jasne zdanie o młodych wokalistach. Wspomniał o Sanah. "Nie wiem, czy to taka moda..."