Sablewska miała dość pupek więc zajęła się... Dodą!

Chcesz widzieć, co czyni menadżera Dody wyjątkowym? Przeczytaj, co jest ważne dla piosenkarki przy zatrudnianiu fachowców. Przekonaj się, czy masz u niej szanse na pracę!

W branży muzycznej o znajomości Dody z Mają Sablewską mówi się z przekąsem, że to małżeństwo z rozsądku. Obie panie spędzają ze sobą naprawdę bardzo dużo czasu i rzadko się rozstają. Trzeba przyznać, że menadżerka Dody musi być cierpliwa i mieć twardy charakter, żeby znieść wybuchową i nieokiełznaną osobowość piosenkarki. Jak wiemy, udaje się to tylko nielicznym.

Plotek dowiedział się, że Maja Sablewska, która jest menadżerem, ma naprawdę znakomite doświadczenie zawodowe. Ona do perfekcji opanowała wszystkie taktyki, które są potrzebne, żeby współpracować z tak charyzmatyczną i nieprzewidywalną osobowością jak Doda .

Sablewska pochodzi ze Śląska. Do Warszawy przyjechała kilka lat temu, żeby szukać pracy. I trzeba przyznać, że dość szybko trafiła na salony. Przyszła pani manager przez pewien czas prowadziła fanklub Natalii Kukulskiej i zajmowała się wychowywaniem jej synka Jasia. I to właśnie ta praca była motorem napędowym jej kariery.

Tak było. Maja nim trafiła do domu Kukulskiej długo działała w jej fanklubie. Pracując z nią wyczuwało się, że nie jest stworzona do podcierania pupek dzieci, a do spektakularnych i przynoszących rozgłos działań - potwierdza piosenkarz Dawid Koczy.

Sablewska po pewnym czasie porzuciła pieluchy i trafiła do wytwórni muzycznej Universal. Później zaś została menadżerem Dody .

Cóż okazuje się, że umiejętność wychowania dzieci jest dość przydatna w branży muzycznej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.