Ola Kwaśniewska: mój tata nie jest alkoholikiem!

Podczas gdy prawie cała Polska krytykuje ostatnie wpadki Aleksandra Kwaśniewskiego, jego jedyna córka Ola - broni go jak może. Kwaśniewska ze łzami w oczach wyznała, że jej tata był o krok, żeby pożegnać się z tym światem.

Ola Kwaśniewska nigdy nie występowała w żadnych spotach wyborczych i nie uczestniczyła w wiecach. W tym roku partia jej taty - LiD parę tygodni namawiała ją, żeby wystąpiła w reklamówce lewicowej formacji, ale Ola się nie zgodziła.

Kwaśniewska nie wytrzymała jednak presji i w programie "Dzień dobry TVN" (była wtedy w pracy) wyznała, co leży jej na sercu.

Tata wrócił z Filipin z bardzo poważnym schorzeniem jelit i prawie pożegnał się z tym światem. W tym stanie zdrowia, gdyby był alkoholikiem już by nie żył .Nie mogę patrzeć, jak publicznie upokarzana jest osoba, którą kocham nad życie.

Ola tłumaczyła, że jej tata nie znosi publicznie rozmawiać o swojej chorobie, ponieważ jego zdaniem jest to upokarzające.

Tata uważa, że jest to poniżej czyjekolwiek godności i dlatego on nie będzie dyskutował na temat swoich badań, sanepidu i perforacji jelita, gastroskopii.

eastnews

Słowa Oli potwierdził na łamach "Super Expressu" Dr Sławomir Żaboklicki, gastrolog:

Perforacja jelita grubego to przedziurawienie, pęknięcie jelita. Powoduje silny ból i gorączkę. Wtedy konieczny jest pobyt w szpitalu i leczenie antybiotykami. Do perforacji prowadzi uchyłkowatość jelita. Zapalone uchyłki też leczy się antybiotykami, m.in. metronidazolem, którego nie wolno łączyć z alkoholem, bo powoduje to czerwienienie twarzy, przyspieszone bicie serca - aż do zagrożenia życia .

Oczywiście od razu pojawiły się komentarze, że Ola kłamie, ponieważ jej tata na Ukrainie pił, do czego sam się przyznał. Ola jednak nie powiedziała, że jej tata ta Ukrainie nie był pijany tylko podkreśliła, że nie jest alkoholikiem.

Ola na koniec swojego monologu powiedział, że najwyżej zostanie wyrzucona z telewizji, ale ona musiała to zrobić. Czy prezes Walter wybaczy jej tę prywatę?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.