Nie będziemy mówić, że to plagiat, bo tak nie jest. Jedna z piosenek z nowej płyty Dody jest po prostu coverem zagranicznego kawałka - "Cannonball" Emmy Varg .
Czy Dodzie brakuje inwencji twórczej? A może to brak gotówki na dobrych tekściarzy i kompozytorów zmusza ją do sięgania po stare kawałki i poddawania ich procesowi recyclingu. Nie wiemy, ale trochę się zawiedliśmy.
Jest jeszcze jedna opcja - piosenka może być jawną prowokacją (jak mówi sam tytuł).
Czekamy na Wasze opinie!
DODA "Prowokacja"
EMMY VARG "Cannonball"
Pokazała Amerykaninowi Polskę. To go zszokowało. "Nie mógł się oswoić"
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Halle Berry miała dusić 12-letniego syna. Teraz jej córka mówi, co działo się w domu
Nawrocki boksował się z filipińskim mistrzem. Ekspertka dosadnie podsumowała "sportowy spektakl"
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"
Były chłopak Bianki Chajzer zabrał głos. Miał się z nią spotykać, gdy poznała Filipa
Anna Lewandowska doczekała się powrotu męża. Kadry z Chicago robią furorę
Co czytają Irena Santor i Małgorzata Ohme? "Kupiłam tę książkę wszystkim moim bliskim"
Dobrosz-Oracz zareagowała na oświadczenie TVP ws. słów Berkowicza. "Dziś ja, jutro ktoś inny"