Waga wskazała 324 kg. Odrzucił możliwość operacji, bo chciał coś sobie udowodnić

Mark Rutland zajadał smutki fast foodami. Niekontrolowany apetyt doprowadził go do gigantycznej nadwagi. Do amerykańskiego reality show zgłosił się, ważąc ponad 324 kilogramy. Kiedy zaproponowano mu operację zmniejszenia żołądka, odmówił. Nie chciał wybierać drogi na skróty.

Mark Rutland jest jednym z bohaterów amerykańskiego reality show "My 600-Lb. Life". Każdy odcinek pokazuje rok z życia skrajnie otyłej osoby, która walczy o zdrowie. Uczestnicy zaczynają zazwyczaj od wagi około 270 kilogramów, więc przemiany są spektakularne, a walka heroiczna. Mark ze swoją wagą przekroczył skalę, bo zgłosił się po pomoc, ważąc ponad 324 kilogramy. Problemem mężczyzny było zajadanie smutku i miłość do fast foodów. Jak poradził sobie w programie? Zobaczcie. 

Zobacz wideo Chodakowska wierzy w przemianę rysów twarzy poprzez dietę? "Ściema, ściema!"

Ważył ponad 324 kilogramy. Mark podjął heroiczną walkę o własne zdrowie

42-letni Mark Rutland z programu "My 600-Lb. Life" przyznał, że wykonywanie przez niego codziennych obowiązków z wagą ponad 324 kg jest prawdziwą torturą. Jak mężczyzna doprowadził się do aż tak złego stanu zdrowia? Przyznał, że doskwierający mu smutek zajada produktami typu fast food i tylko wtedy jest naprawdę szczęśliwy. 

Kiedy masz tak ogromną nadwagę, to świadczy tylko o jednym: twoja kondycja psychiczna jest w rozsypce. Wiem, że jestem potwornie gruby i mogę to zmienić, ale po prostu nie mogę przestać jeść. Tylko kiedy jem, jestem szczęśliwy i czuje ulgę od tego przytłaczającego smutku. Tylko wtedy jestem szczęśliwy - podkreślił uczestnik na początku programu.

Zdesperowany mężczyzna otrzymał w programie możliwość pomocy od chirurga bariatrycznego i mógł przejść zabieg zmniejszania żołądka. Jak się okazało, był za gruby nawet na operację i aby się na nią zakwalifikować musiał porządnie wziąć się za siebie. Po wprowadzeniu w życie kilku zmian stracił na wadze aż 70 kilogramów i zachęcony pierwszymi sukcesami postanowił sam kontynuować walkę o zdrowie. Pomimo zaleceń lekarza odrzucił możliwość operacji, aby sam sobie udowodnić, że poradzi sobie ciężką pracą. 

Wszystko idzie dobrze. Pracuję na siłowni z trenerem. Straciłem już trochę na wadze i jestem zadowolony z postępów, które poczyniłem. Chciałem wam powiedzieć, że nie będzie żadnej operacji. Nie zrobię jej, mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał - wyznał w rozmowie z rodzicami.

Rodzice mężczyzny podeszli sceptycznie do tej decyzji i poprosili go o, to, aby porozmawiał jeszcze z siostrą, która jest pielęgniarką. Kobieta stwierdziła, że powinien wykonać operacje i że to dla niego ogromna szansa. Mark stanął jednak przy swoim. 

Nie chcę tego słuchać. Doktor mówił tak samo, jak teraz mój ojciec "zostało ci jeszcze tyle do zrzucenia". Ale ja mam zamiar ciężko pracować i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby schudnąć, a liczba na wadze z pewnością w końcu się zmieni - podsumował.
 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Mark kontynuuje ciężką pracę nad odzyskaniem zdrowia. Mężczyzna założył kontro na TikToku, gdzie regularnie wrzuca materiały z sali ćwiczeń i zachęca innych do walki o lepszą wersję siebie. 

Zobacz też: Tiktoker zaraził się na siłowni chorobą weneryczną. Popełnił jeden istotny błąd

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.