Demi Moore już tak nie wygląda. Fani przecierają oczy ze zdumienia

63-letnia Demi Moore zaskoczyła fanów podczas tygodnia mody w Mediolanie. Aktorka zaprezentowała się w zupełnie nowej fryzurze. W sieci zawrzało.
Demi Moore
Fot. YouTube/Jimmy Kimmel Live

Demi Moore ma za sobą naprawdę intensywny czas. Pod koniec 2024 roku do kin trafił film "Substancja", w którym gwiazda zagrała główną rolę. Zagraniczne media rozpisywały się o "odrodzeniu" Moore. Aktorka udowodniła, że wciąż ma wiele do zaoferowania i nie boi się eksperymentować ze swoim warsztatem. Za kreację w "Substancji" otrzymała nominacje do wielu nagród, w tym do Oscara. Promocja filmu wiązała się z obecnością Moore na wielu branżowych eventach. Aktorka przez cały rok czarowała wyszukanymi stylizacjami i zachwycała świetną formą. Okazuje się, że 63-latka przeszła niedawno niespodziewaną metamorfozę. Na mediolańskim tygodniu mody pokazała się w zupełnie nowej odsłonie. 

Zobacz wideo Rodzina w życiu i rodzina na planie. Takich przypadków jest zaskakująco dużo

Demi Moore zmieniła się nie do poznania. Spójrzcie na jej włosy 

Aktorka przyzwyczaiła swoich fanów do długich, czarnych, rozpuszczonych włosów. Wygląda jednak na to, że Moore zdążyła się już nimi znudzić. Na pokazie Gucci, który został zorganizowany w ramach mediolańskiego tygodnia mody, 63-latka pokazała efekty drastycznego cięcia. "Wygląda jak w latach 2000., gdy grała w 'Aniołkach Charliego'. Uwielbiam to!", "Wow! Świetnie jej w tej fryzurze", "To naprawdę ona? Wygląda świetnie" - zachwycali się fani.

Uwagę internautów przykuło coś jeszcze. Część z nich zauważyła, że aktorka wyraźnie schudła. Podkreślił to obcisły, czarny kostium, w którym przechadzała się między kolejnymi pokazami. Niektórzy wyrazili swoje zaniepokojenie w komentarzach. "Demi bardzo schudła, mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku", "Dlaczego tak schudła? Ktoś wie?" - czytamy. Zdjęcia odmienionej gwiazdy znajdziecie w naszej galerii. 

Demi Moore rozprawia się z mitem o wyglądzie dojrzałych kobiet. "Dla mnie to nigdy nie miało sensu"

Jeszcze niedawno aktorka rozpływała się nad swoimi długimi włosami. W wywiadzie dla "Glamour" przyznała, że są one swego rodzaju "sprzeciwem" wobec komentarzy sugerujących, że dojrzałym kobietom nie wypada nosić takich fryzur. "Często słyszy się, że kobiety, kiedy się starzeją, nie powinny mieć długich włosów. Dla mnie to nigdy nie miało sensu. Nie kupiłam tej narracji, nie wierzyłam w nią i nie rozumiałam, dlaczego miałoby tak być. Zauważyłam też, że wiele kobiet w okresie menopauzy ścinało włosy bardzo krótko, niemal po męsku - jakby chciały w ten sposób pozbawić się kobiecości. Myślę więc, że moje włosy są też w pewnym sensie wyrazem przywiązania i sprzeciwu wobec tego" - tłumaczyła. 

Więcej o: