Jerzy S. usłyszał prokuratorskie zarzuty. Przyznał się do winy. Oto, co grozi aktorowi

Znany krakowski aktor, Jerzy S., usłyszał już zarzuty w sprawie kolizji, którą spowodował w październiku. Okoliczności łagodzące sprawiły, że kara najprawdopodobniej nie będzie surowa.

17 października 2022 roku w Krakowie doszło do zdarzenia drogowego z udziałem znanego aktora, Jerzego S. Wtedy to 75-latek, prowadząc auto po spożyciu alkoholu, zahaczył o jadącego obok motocyklistę. Na miejsce wezwano policję i zbadano kierowcę alkomatem. Wskazanie wykazało, że miał on 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Motocyklista nie odniósł poważniejszego uszczerbku na zdrowiu, dlatego prowadzący lexusa mógł liczyć na łagodniejszy wymiar kary. Jak ustalono, aktor nie usiłował zbiec z miejsca zdarzenia, tylko oczekiwał na przyjazd funkcjonariuszy. 

Krzysztof RutkowskiZ usług Rutkowskiego korzystali Górniak czy Pazura. Szukał też Madzi z Sosnowca

Zobacz wideo Maciej Stuhr opowiada o drugim sezonie "Szadzi"

Jerzy S. z zarzutami prokuratorskimi

Wiadomo już, że zajście sklasyfikowano jako kolizję, a nie jako wypadek, co również zadziałało na korzyść Jerzego S. Prokuratura przedstawiła mu zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, ujawnił, że aktor przyznał się do zarzucanych mu czynów. 

Jerzy S. usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Wyniki badań poszkodowanego były przedmiotem analizy biegłych Zakładu Medycyny Sadowej. Na tej podstawie prokuratura zdecydowała o postawieniu zarzutów z art. 178a, a nie o spowodowanie wypadku, ponieważ nie doszło do uszkodzenia ciała trwającego powyżej siedmiu dni - powiedział Hnatko w rozmowie z Onetem.

Zdjęcia aktora znajdziecie w galerii w górnej części artykułu

Przypomnijmy, co sam zainteresowany przekazał opinii publicznej tuż po październikowym zdarzeniu, korzystając z facebookowego konta syna, Macieja:

Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu. Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu. Jednocześnie chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji - pisał. 

Zgodnie z art. 178a § 1 k.k czyn, którego dopuścił się aktor, zagrożony jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Mikołaj Krawczyk, Dariusz KrupaKrupa i Krawczyk nie płacili alimentów. Takich przypadków w show-biznesie jest więcej

Zdjęcia aktora znajdziecie w galerii w górnej części artykułu.

Więcej o: