"Hotel Paradise". Marietta skrytykowała relację Jaya z Elizą. On odbił piłeczkę. Bardzo niemiło

Marietta Witkowska, zwyciężczyni pierwszej edycji "Hotelu Paradise", jakiś czas temu powiedziała, że nie wróży przyszłości związkowi Jaya i Elizy z piątej odsłony programu. Urażony celebryta w odpowiedzi odniósł się do wyglądu uczestniczki. I się zaczęło.

Więcej informacji i ciekawostek ze świata show-biznesu znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Marietta Witkowska, która jest uczestniczką pierwszej edycji "Hotel Paradise", ostatnio chwaliła się w mediach społecznościowych ślubem z Patrykiem Świdowskim. Jej Instagram pełen jest zdjęć z uroczystości. Jednak na profilu znajdziemy też relację, w której odnosi się do dużo mniej przyjemnego incydentu. Niedawno bardzo dotkliwie obraził ją Jaya, którego związek z Elizą emocjonuje widzów tej edycji programu.

Zobacz wideo „Hotel Paradise". Uczestniczki kopiują Klaudię El Dursi?!

Marietta Witkowska z "Hotelu Paradise" odpowiada na obraźliwe słowa Jaya

Związek Jaya i Elizy należy do najciekawszych w tej edycji "Hotelu Paradise". Nie wszyscy jednak wróżą tej parze przyszłość. Do tego grona osób należy Marietta Witkowska, która wyznała to w rozmowie z portalem Co Za Tydzień. Uczestniczka przypomniała, że doszła do finału z Chrisem, ale szybko się rozstali.

Myślę, że ich relacja jest podobna do tego, co ja miałam. Oni są tam sobie bardzo potrzebni, mają sporo wsparcia, ale czy wróżę temu przyszłość po programie? Nie bardzo.

Słowa celebrytki bardzo uraziły Jaya, który w odpowiedzi porównał Mariettę do Michaela Jacksona. I zdecydowanie przesadził. 

Marietta WitkowskaMarietta Witkowska instagram.com/jay_hotelparadise5_official

Obraźliwy komentarz nie umknął uwadze uczestniczce pierwszego sezonu popularnego show. Marietta odniosła się do niego na InstaStories.

Jest to trochę nieeleganckie. Myślę, że Jay jest trochę za krótko w tym świecie. Może miał trochę za mało wywiadów, a może nie wie, że takie nagłówki są robione celowo. (...) Absolutnie nie zamierzam się bronić. Powiem tylko, że wywiad był robiony bardzo dawno, kiedy Jay i Eliza sami nie wierzyli w swoje uczucie. Ja wam słuchajcie życzę wszystkiego, co najlepsze, żeby wasza miłość przetrwała i żeby była jak najbardziej unosząca nad ziemią. Nie miałam nic złego na myśli. No i cóż Jay, jak to zobaczysz, a zobaczysz na pewno, bo ludzie ci wyślą, to sobie trochę przemyślisz i ochłoniesz. Kiedyś tam się spotkamy i jeszcze w twarz będziemy mogli sobie dużo powiedzieć.

Myślicie, że jest szansa za rozejm?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.