Wreszcie nadszedł dzień, na który wszyscy czekaliśmy - gabinety kosmetyczne i salony fryzjerskie zostały otwarte. Stęsknione gwiazdy postanowiły zadbać o nadszarpnięty wizerunek i mogły oddać się w ręce profesjonalistów. Wśród nich znalazła się również Joanna Koroniewska, która wizytę u fryzjera zrelacjonowała w mediach społecznościowych. Niestety, nie zastosowała się do wszystkich zasad bezpieczeństwa.
Zgodnie z decyzją rządu nastąpiło stopniowe odmrażanie gospodarki. Ze względu na wysokie ryzyko zakażenia w placówkach wprowadzono nowe zasady funkcjonowania. Warunkiem jest zdalne umawianie wizyt, a także zachowania odpowiedniej odległości między stanowiskami. Ponadto zarówno klienci, jak i fryzjerzy są zobowiązani nosić maseczki i rękawiczki ochronne. Podczas wizyty nie należy korzystać z telefonów komórkowych i spożywać posiłków. Okazuje się, że nie wszyscy przestrzegają tych zasad.
Joanna Koroniewska z nieskrywaną radością wybrała się do gabinetu fryzjerskiego, czym pochwaliła się na Instagramie. Nagrywała filmiki, a także robiła zdjęcia jak gdyby nigdy nic. Aktorka zapomniała chyba, że korzystanie z telefonu w gabinecie jest zabronione. Nie trzeba było długo czekać na reakcję obserwatorów, którzy przypomnieli jej o panujących zasadach.
A podobno nie wolno używać telefonów. Halo, policja! Proszę przyjechać na Instagram.
Jak to jest, że ponoć obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych podczas wizyt u fryzjera czy kosmetyczek? Czy są równi i równiejsi? - pisali zaniepokojeni fani.
Gwiazda odniosła się do nieprzychylnych komentarzy i oznajmiła, że wizyta odbyła się z zachowaniem bezpieczeństwa. Wytłumaczyła, że salon był niedostępny dla innych klientów, a wszystko to napisała wielkimi literami, by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Uspokajam wszystkich zainteresowanych, martwiących się o złamanie zakazu - to przygotowania do sesji zdjęciowej bez udziału osób trzecich - dopisała pod postem.
Czy wyjaśnienie aktorki was przekonało?
Eurowizja Junior 2026. Poznaliśmy wyniki konkursu! Jak poradził sobie polski reprezentant?
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Lekarka porównała wygląd mężatek i rozwódek. Nagranie oburzyło Joannę Koroniewską
Miało być pięknie, a wyszło inaczej. Bardowska pokazała, czego pozbyła się z kuchni
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Makłowicz prezydentem? Ujawnił, co zaczęło dziać się w sieci. "Wstydzę się za swoich przywódców"
Policja wiedziała o zarzutach wobec ojca Meghan Markle. Teraz wraca do sprawy szokującego listu
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"