Julia Wieniawa przyznała, że nie zdążyła pomalować oczu. Na imprezie pozowała w okularach. W końcu je zdjęła i... bomba!

Julia Wieniawa pojawiła się we wtorek na imprezie Lancome. Wyglądała nieco inaczej niż zazwyczaj i postawiła na bardziej naturalny look. Wszystko przez to, że... nie miała czasu na pomalowanie rzęs.

Choć na co dzień Julia Wieniawa najczęściej pokazuje się bez makijażu, to przy większych wyjściach korzysta z pomocy wizażystek. Rzadko możemy zobaczyć ją na czerwonym dywanie w naturalniejszej wersji, jednak we wtorek gwiazda zaskoczyła wszystkich. Do zdjęć pozowała w okularach przeciwsłonecznych, a na Instagramie zdradziła powód.

Zobacz wideo

Julia Wieniawa w okularach przeciwsłonecznych na ściance

Jak się okazało, aktorka nie miała czasu pomalować rzęs. Dlatego, jak poinformowała fanów, postawiła na "natural look". Jednak nie zrezygnowała z efektu glow i użyła rozświetlacza, który uwielbia. Delikatnie też podkreśliła usta szminką w jasnym kolorze.

Dla niektórych sporym zaskoczeniem może być także jej stylizacja. Gwiazda zazwyczaj na takie wyjścia wybiera kreacje od znanych projektantów. Teraz miała na sobie rzeczy vintage, w tym skórzaną kurtkę swojej mamy sprzed 30 lat. Założyła ją na połyskującą białą sukienkę na ramiączkach. Całość dopełniły czarne sandały na obcasie oraz 15-letnia torebka Prady.

Jak Wam się podoba w takim wydaniu?

AW