Pierwsza walka kobiet w FAME MMA już dzisiaj. Skłócone ze sobą Marta Linkiewicz i Esmeralda Godlewska w końcu będą mogły pokazać, na co je stać. Obie celebrytki już od piątku są w Łodzi, co relacjonują oczywiście na swoich Instagramach. Godlewska publikuje jednak zdecydowanie mniej niż zwykle, Marta z kolei nie żałuje swoim fanom relacji z ostatnich godzin przed wyczekiwaną przez nich walką w oktagonie. Czy jednak spodziewali się, że ich idolka podejdzie do sprawy na poważnie? Jeżeli tak, będą gorzko rozczarowani.
Linkiewicz do Łodzi pojechała ze swoją przyjaciółką, która od czasu do czasu jest też jej największym wrogiem, Glorianką. Najpierw wybrały się na sushi, a zamiast spędzić wieczór przed starciem na ringu w hotelowym łóżku i odpocząć, dziewczyny, jak przystało na prawdziwe patoinfluencerki, poszły na imprezę. I to nie byle jaką, bo wybrały się na Wixapol.
Marta na imprezie nie piła alkoholu, musiała się zadowolić wodą z cytryną i lodem. Jedak jak poinformowała fanów, wciągała gaz rozweselający z balona.
Jeżeli jeszcze ktokolwiek miał wątpliwości co do tego, że Marcie niespecjalnie zależy na wygranej, ale robi to tylko dla pieniędzy, to teraz chyba sama gwiazdka Instagrama je rozwiała. Siostra Esmeraldy zdradziła zresztą jakiś czas temu, że za kasę, którą celebrytki zarobiły na udziale w FAME MMA 3, można kupić sobie w Warszawie mieszkanie.
Której z celebrytek kibicujecie?
AB
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Płakał w półfinale "Mam talent!". Teraz na antenie zapytali dziesięcioletniego Miłosza o... przegraną. Przejmujące słowa
"Podlasie" w ogniu krytyki. Pręgowski nie wytrzymał