Jak wiadomo, związek Sylwii Juszczak i Mikołaja Krawczyka od samego początku wzbudzał sporo medialnego szumu. Wszystko za sprawą faktu, że miłosne relacje aktora z kobietami nigdy nie należały do najłatwiejszych, o czym rozpisywała się prasa. W końcu Mikołaj spotkał na swojej drodze Sylwię, z którą wziął ślub na początku ubiegłego roku. Miłość ich szybko rozkwitła i już w październiku polskie media obiegła informacja na temat ciąży Sylwii.
A to niespodzianka! Mikołaj Krawczyk i Sylwia Juszczak już wkrótce znów zostaną rodzicami! Aktorska para długo ukrywała informację o powiększeniu rodziny. Termin porodu zbliża się jednak wielkimi krokami, a gwiazdom coraz trudniej jest ukryć radość - donosił wówczas "Super Express".
Sylwia początkowo stawiała na dość luźne stylizacje, która sprytnie przykrywały jej ciążowe krągłości. Teraz jednak w końcu potwierdziła ciążę, publikując na Instagramie zdjęcie, na którym możemy zobaczyć jej sporej już wielkości brzuch w pełnej okazałości.
Mówią, że ciąża po 40-stce jest trudniejsza. Ja czuję się świetnie! Na nasze szczęście czekają już nasi czterej starsi synowie. Cudny czas - napisała Sylwia.
W komentarzach dosłownie w jednej chwili posypała się lawina gratulacji.
Wow! Gratulacje i samych wspaniałych i cudownych chwil.
Piękna wiadomość. Cudowna kobietka!
Jesteś przepiękna - czytamy.
Nie pozostaje nam więc nic innego, jak tylko przyłączyć się do gratulacji. Wnioskując po wielkości ciążowego brzuszka, możemy przypuszczać, że rozwiązanie zbliża się wielkimi krokami.
DH
Wpadka Meghan Markle. I to od razu na pierwszym publicznym wyjściu w Wielkiej Brytanii
Tak Zełenski zachowywał się po rozmowach z Tuskiem w Brukseli. "Jakby mówił..."
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Książulo kupił najdroższy chleb na świecie. "Czuję się jak skończony frajer"
Fabijański i Darya zaskoczyli parę młodą na weselu. "Wszyscy byli w szoku"
Chajzerowie zachwyceni, że zapewniają innym rozrywkę. O tym zapomnieli
Afera wokół nowej rzeczniczki Trumpa i jej kwalifikacje. "W Polsce nie skończyłoby się to najlepiej"
Wszyscy patrzą na Margaretę i jej partnera. Prawdziwy problem "Kochaj albo wróć" tkwi gdzieś indziej
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"