Trybsonowie zabrali córki na ściankę. 3-letnia Kornelia źle to zniosła. W sieci krytyka, Eliza się tłumaczy

Eliza i Trybson mają za sobą pierwsze publiczne wyjście z dziećmi. Cała rodzina wybrała się na premierę filmu, gdzie pozowali na ściance. Jednej z córek się to nie spodobało.

Eliza i Trybson zabrali swoje córki, Kornelię i Wiktorię, na premierę filmu dla dzieci "Kucyki pony". Kiedy cała rodzina pozowała na ściance przed fotoreporterami, jedna z córek się rozpłakała.

Zachowanie rodziców, którzy wzięli swoje pociechy na ściankę nie spodobało się jednemu z portali plotkarskich. Od razu zarzucono, że nie jest to miejsce dla tak małych dzieci. Nieco zirytowana zarzutami Eliza postanowiła wytłumaczyć fanom, dlaczego Wiktoria grymasiła przed obiektywami aparatów. 

 
A dlaczego Viki płacze? Bo dziewczynki zasnęły nam podczas drogi do kina i obudziły się jak weszliśmy do środka. Dostały błysk fotoreporterów i biedulka nie wiedziała, co się dzieje, dlatego się rozpłakała, po czym została przez nas uspokojona. Chciałabym też zaznaczyć, że nie mieliśmy pojęcia, że będzie 'ścianka', wiec nie byliśmy na takie zdjęcia przygotowani, dlatego darujcie sobie głupie komentarze . . .A bawiliśmy się z dziewczynkami fantastycznie - napisała

Pod wpisem inne matki stanęły po stronie Elizy. Obserwatorki starały się też wytłumaczyć zachowanie dziecka.

To jest dziecko, ma prawo się popłakać i wystraszyć. Ważne, że udało się ustopować łzy i mała się dobrze bawiła - wyznała jedna  z matek. 
Przecież to oczywiste, że jak dziecko zobaczy taki tłum obcych ludzi, krzyczących, do tego robiących mnóstwo zdjęć to się rozpłacze. Nie ma w tym nic dziwnego.
Malutka jest, ma prawo do płaczu zwłaszcza gdy nie wie co się dzieje! - dodała kolejna. 

Eliza przyznała, że mimo wszystko cała rodzina świetnie się bawiła i miło spędziła czas. To chyba najważniejsze. 

MT

Więcej o: