"Fakt": Mariusz Treliński rzucił Edytę Herbuś? "Była załamana, ale nie miała wyboru"

Mariusz Treliński rzucił Edytę Herbuś - informuje jeden z tabloidów. Gwiazdka ponoć była "załamana".

Edyta Herbuś i Mariusz Treliński byli ze sobą od prawie 7 lat. Związek 35-letniej tancerki ze starszym od siebie od 19 lat reżyserem i dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego - Opery Narodowej nie należał do najłatwiejszych. 4 lata temu Herbuś rzuciła go, jednak po jakimś czasie znowu byli razem. Teraz "Fakt" informuje, że para rozstała się i to definitywnie. Tym razem z inicjatywy Trelińskiego.

Była załamana, ale nie miała wyboru. Musiała zabrać z jego mieszkania swoje rzeczy - czytamy w tabloidzie wypowiedź znajomej pary.

Stać się to miało jeszcze w ubiegłym roku, a Sylwestra oboje spędzili już oddzielnie. To jednak nie koniec rewelacji.

Treliński nie marnuje czasu i już zaczął szukać nowej muzy. Reżyser wyruszył w miasto na łowy i regularnie widywany jest w towarzystwie pięknych – i oczywiście znacznie młodszych od niego – kobiet - pisze "Fakt".

Edyta Herbuś tymczasem wyjechała na wakacje do Hondurasu, gdzie najwyraźniej bawi się nieźle, ponieważ wrzuca na Instagram zdjęcia, na których widzimy ją zrelaksowaną i uśmiechniętą. Po "załamaniu" nie ma śladu. Zaś ostatnie wspólne zdjęcia pary pochodzą z połowy grudnia ubiegłego roku z pokazu Zienia.

JZ