Johnny Depp naruszył zakaz zbliżania się do Amber Heard? "Jej prawnicy zawiadomili policję"

Amber Heard twierdzi, że ludzie Johnny'ego Deppa naruszyli sądowy zakaz zbliżania się do niej.

Johnny Depp i Amber Heard rozwodzą się po ponad 15 miesiącach małżeństwa. Gwiazdor dostał sądowy zakaz zbliżania się do żony na odległość prawie 100 metrów. Serwis Tmz.com informuje właśnie, że prawnicy Amber Heard zawiadomili policję twierdząc, że ludzie Deppa naruszyli ten zakaz.

Źródła zbliżone do dawnej pary twierdzą, że Johnny Depp, wprawdzie nie osobiście, ale poprzez swoich ludzi zabrał z ich mieszkania rzeczy oraz meble - czytamy tam.

Serwis informuje, że zakaz pozwala Johnny'emu Deppowi zabrać rzeczy potrzebne na piątkową rozprawę, jednak Amber Heard i jej ludzie utrzymują, że zapis ten został nadużyty - tym bardziej, że gwiazdor jest aktualnie na Bahamach. Nie wiadomo, skąd ten pośpiech.

Serwis pokazał zdjęcie ekipy wynoszącej rzeczy gwiazdora.

Rzeczy Johnny'ego DeppaRzeczy Johnny'ego Deppa Screen z Tmz.com Screen z Tmz.com

Nie wiadomo, czy Johnny Depp pojawi się na piątkowej rozprawie, a jeżeli tak, to czy będzie zeznawał. Gwiazdor ponoć obawia się, że prawnicy Amber Heard mogą zastawić na niego pułapkę i zarzucony pytaniami może powiedzieć coś, co potem zostanie wykorzystane przeciwko niemu. Amber Heard tymczasem chce udowodnić, że oskarżając męża o stosowanie przemocy, nie chce w ten sposób wyszarpać część jego gigantycznego majątku (ponad 400 milionów dolarów).

Prawnik Amber złożył wniosek o wycofanie tymczasowego wsparcia ze strony współmałżonka - donosi Tmz.com.

Amber Heard utrzymuje, że zażądała wcześniej tego wsparcia, ponieważ myślała, że to jest standardowa procedura w przypadku rozwodu. Johnny Depp w ostatnim roku zarobił 30 milionów, a kwota, jakiej zażądała Amber Heard jako "tymczasowe wsparcie", jest niebagatelna: milion miesięcznie.

Zobacz wideo

JZ

Więcej o: