Jacek Kurski zapowiada kolejne zmiany w Telewizji Polskiej. Nowy prezes TVP , po udanym powrocie na antenę programów "Pegaz" i "Sonda" uznał najwyraźniej, że to właśnie znane widzom od lat formaty najlepiej sprawdzą się w "telewizji narodowej". Oba wskrzeszone do życią po długoletniej przerwie programy cieszą się bowiem ogromną popularnością wśród telewidzów.
Szczególnie popularnonaukowa "Sonda", prowadzona teraz przez Tomasza Rożka, świetnie wypada w wynikach oglądalności - dwa pierwsze odcinki nadawanego w miejsce programu "Tomasz Lis na żywo" zgromadziły 1,3 mln widzów, pokonując wyniki, jakie osiągało show Lisa.
Nikt nie może zawłaszczyć formatu. A programy oczywiście trzeba uwspółcześnić. Powrót "Wielkiej Gry" to inicjatywa anteny, nie moja, ale anteny. Sam jestem ciekaw, czy coś z tego wyjdzie. Ludzie, jak inżynier Mamoń z "Rejsu", lubią te piosenki, które już znają. Trudno im się przyzwyczajać do nowości, ale w końcu tak się dzieje. Nie chodzi zresztą o powroty programów w starej formie. Widzieliście nowy "Pegaz"? Niezłe tempo, żywe studio, ciekawa rozmowa - powiedział w rozmowie z "Faktem" Jacek Kurski.
Prezes publicznej telewizji poważnie myśli też o przywróceniu na wizję kultowej "Dobranocki", a także popularnego przed laty programu "Od przedszkola do Opola", bo jego zdaniem to "absolutnie potrzebne" audycje.
Musimy sprawdzić, jakie są oczekiwania widzów, ale mi się ten pomysł podoba. To coś, co buduje wspólnotę. O godzinie 19 cała rodzina siada przed telewizorem, dzieci umyte i w piżamkach. Jest w tym coś uroczego - przekonuje w tabloidzie. Tyle, że to bardziej skomplikowane, bo przyzwyczajenia najmłodszych do kanałów dziecięcych jest bardzo silne. Marzy mi się "Od przedszkola do Opola". Dzieci śpiewają, to coś absolutnie potrzebnego - dodał w tabloidzie prezes.
Jacek Kurski zdradził też swój pomysł na kolejny nowy serial o tematyce historycznej - tym razem o... Adamie Mickiewiczu. Wcześniej pojawiły się pogłoski, jakoby na antenie Jedynki już niedługo miała zadebiutować produkcja o Jagiellonach w gwiazdorskiej obsadzie , będąca alternatywą dla "Klanu".
Nigdy nie padły moje słowa o zdjęciu "Klanu". To wyłącznie próba rozwiązania chorej, absurdalnej sytuacji. "Klan" i "M jak Miłość" mają wielomilionową widownię i przynoszą wielomilionowe straty. Dawne władze TVP rozdęły do niebotycznych rozmiarów kontrakty i koszty tych seriali. Jeśli jest duża widownia, powinny być zyski. A jest strata. Zobaczymy, ja bardzo lubiłem np. "Najdłuższą wojnę nowoczesnej Europy", ale czy powróci, zależy od moich dyrektorów, w szczególności koordynacji programowej i od badań. Marzy mi się film albo serial o Adamie Mickiewiczu.
Jesteście ciekawi, który z pomysłów Kurskiego szybciej zostanie wcielony w życie?
IN
Burza w sieci po występie dziesięciolatka w "Mam talent!". "Nie powinno się tego robić dzieciom"
Donald Tusk odwiedził Koreę. Ekspertka jasno o jego zachowaniu na lotnisku
Julia Wieniawa w odważnej stylizacji. Ekspert nie ma wątpliwości
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Damięcka znów uderza. Wymowna grafika o Węgrzech i "zakazach"
Tajner mówi o powodach rozwodu z Wiśniewskim. "Miał duże kłopoty"
Stanowski zabrał żonę na "Taniec z gwiazdami". Pojawiła się też gwiazda "Rodziny zastępczej"
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Kabareciarze wyśmiewają kiełbasę Dudy i snusy Nawrockiego. Nie oszczędzili pierwszej damy. W komentarzach burza