Shia LaBeouf wyznał, że został zgwałcony. Miało się to zdarzyć w tegoroczne Walentynki w trakcie preformance'u #IAMSORRY w galerii Los Angeles. Aktor przez 5 dni w całkowitej ciszy, z papierową torbą z napisem "Już nie jestem sławny" na głowie siedział w małym pokoju. Goście wystawy mogli wejść do pomieszczenia i spędzić czas LaBeoufem, on jednak z założenia nie odzywał się, ani nie wykonywał żadnych gestów.
W rozmowie "Dazed Digital" aktor wyznał , że podczas jednego ze spotkań z gośćmi wystawy padł ofiarą przemocy seksualnej.
Pewna kobieta przyszła ze swoim chłopakiem, który był za drzwiami, kiedy to się stało. Ona przez 10 minut chłostała mnie po nogach, a potem zdjęła ze mnie ubranie i zgwałciła mnie... Tam stały setki osób, a ona wyszła ze zwichrzonymi włosami i rozmazaną szminką.
Niektórzy komentatorzy dopatrzyli się w wyznaniu cynicznej zagrywki. Brytyjski dziennikarz Piers Morgan wypuścił na Twitterze serię wpisów, w których brutalnie rozprawia się z aktorem.
Twierdzenie Shia LaBeouf, że został "zgwałcony" jest żałosne i poniża rzeczywiste ofiary gwałtów. Dorośnij, mały, głupi człowieczku.
Shia LaBeouf zaprosił ludzi, żeby robili z nim, co chcieli, a kiedy kobieta "zgwałciła" go, nic nie zrobił, ani nie powiedział? Kompletna bzdura.
Ludzie rzeczywiście są gotowi bronić LaBeoufa. Świat zwariował. Wymyślił rzekomy "gwałt" dla taniego PR-u.
Internauci szybko skontrowali Morgana. Janet Morris przypomniała mu prostą rzecz:
Jeżeli on na to nie wyraził zgody, to znaczy, że to był gwałt. Jeżeli zatem ktoś powinien się wstydzić to ten, kto twierdzi, że to nie był gwałt.
Wersję aktora potwierdzają jego współpracownicy, artyści Luke Turner i Nastja Sade Ronkko, którzy interweniowali w trakcie zajścia.
Jak tylko zorientowaliśmy się, co się dzieje, przerwaliśmy to i upewniliśmy się, że kobieta wyszła - napisali na Twitterze.
Sprawą zajęły się największe światowe media, nawet te, które na co dzień nie są związane z show-biznesem. Wystarczy wymienić tu takie tytuły jak "The Independent", "The Guardian", "Daily Mail", czy "Time".
Fot. Axel SchmidtPapierowa torba, którą Shia LaBeouf miał na głowie w trakcie występu była tą samą, jaką w ubiegłym roku nosił w trakcie premiery "Nimfomanki". Jedną z osób, które czekały za drzwiami w trakcie rzekomego gwałtu, była dziewczyna aktora, Mia Goth.
Kiedy zapytała mnie, co się stało, nie byłem w stanie mówić. Siedzieliśmy w milczeniu wobec niewyjaśnionej traumy. To było bolesne - mówił LaBeouf.
To nie pierwszy raz, gdy nazwisko LaBeoufa wymienia się w kontekście skandalu. W lecie tego roku aresztowano go za publiczne palenie marihuany.
alex
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Tajner mówi o powodach rozwodu z Wiśniewskim. "Miał duże kłopoty"
Pierwszy występ w "Mam talent" i już takie słowa. "To było coś okropnego". Dalej jeszcze mocniej
Julia Wieniawa w odważnej stylizacji. Ekspert nie ma wątpliwości
Musiała uciekać przed kierowcą Ubera. "To było przerażające"
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Spódnica w stylu Małgorzaty Kożuchowskiej to ideał na komunię. Znajdziesz takie w HM i P&C
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny