To najsympatyczniejsza rzecz, jaką zobaczycie dziś w internecie. Nowozelandzcy emeryci nagrali teledysk do "Happy". Niesamowite!

Niecodzienny teledysk bije w sieci rekordy popularności.

Według mieszkańców jednego z nowozelandzkich domów opieki, wszyscy - niezależnie od wieku - mogą robić szalone rzeczy i czuć się szczęśliwi. Żywiołowi emeryci udowodnili, że mają rację i odtworzyli teledysk do hitu Pharrella Williamsa "Happy".

Nad klipem pracowało 60 osób - w tym mieszkańcy i personel domu opieki w Christchurch. Wszystkie sceny oryginalnego teledysku są dokładnie odwzorowane i widać, że emeryci świetnie się bawili przy tworzeniu parodii. Nietypowy projekt został zatytułowany "80 dziwacznych lat szczęścia". Autorzy teledysku podkreślają, że powstał on dla ich wnuków, ale także, by celebrować fakt, że w każdym wieku można robić szalone rzeczy. To także nie pierwszy raz, kiedy aktywni emeryci pokazują, że są w doskonałej formie.

Robimy też flash moby w centrach handlowych na terenie całego kraju. Emeryci chowają się, a kiedy włączamy muzykę wyskakują i tańczą - powiedział "Daily Mail Australia" David King, rzecznik Ryman Health Care.
Wszyscy uczestnicy jednego z naszych największych przedstawień mieli razem ok. 4800 lat, a najstarsza osoba miała 92 lata. Tak naprawdę najważniejsza jest dobra zabawa, poczucie bycia częścią wspólnoty i utrzymywanie formy - dodał.

Film ma już ponad milion wyświetleń. Z całego świata spływają również pozytywne komentarze. Emeryci są zachwyceni nagłą popularnością i już dyskutują nakręcenie sequela teledysku.

 

al

Więcej o: