Anna Mucha po raz drugi została mamą, o czym poinformowała na swoim blogu (zobacz: Anna Mucha URODZIŁA! Pokazała już pierwsze zdjęcia dziecka i zdradziła jego płeć ). Magazyn "Party" podał, że narodziny synka aktorki odbyły się w prywatnej klinice medycznej. Tej samej, w której urodziła swoje pierwsze dziecko, córkę Stefanię.
Prawdziwą datę [narodzin dziecka - red.] znali tylko rodzice, którzy jednego ze styczniowych wieczorów przyjechali do warszawskiej kliniki Medicover. Ania rodziła w niej córeczkę i była tak zadowolona z poziomu opieki medycznej, że nie wyobrażała sobie, że drugie dziecko mogłoby przyjść na świat gdzie indziej. Aktorka ostatnio często przyjeżdżała do Medicoveru na wizyty kontrolne. Ale tego wieczoru dołączył do niej jej partner Marcel Sora z... torbą wypakowaną rzeczami dla mamy i maleństwa. Zgodnie z prośbą rodziców lekarze do końca nie zdradzili im płci dziecka. I dopiero podczas porodu okazało się - to synek! - czytamy w piśmie.
Opieka nie jest tam tania. Jak czytamy na stronie kliniki , poród w opcji "Prestige", dla najbardziej wymagających mam, to koszt 16 tysięcy złotych. W cenie jest pełna opieka medyczna oraz apartament rodzinny dostępny nawet do 5 dni po narodzinach dziecka.
Pierwszymi zdjęciami syna Anna Mucha pochwaliła się na swoim blogu.
alex
Posłanka PiS od dekad zajmuje mieszkanie komunalne. Teraz się tłumaczy: My zarabiamy skromnie
Katarzyna Cichopek gorzko o latach cierpienia w milczeniu. "Jestem ofiarą"
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Afera wokół zwiastuna "Shreka 5". Zamachowski zabrał głos. "Nie wyobrażam sobie..."
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Zapytaliśmy Danutę Martyniuk o nieobecność na roczku wnuka. Jej reakcja zdumiewa
Grzegorz Małecki włożył kij w mrowisko w sprawie dopłat dla artystów. "Być może podpadnę"
Ostaszewska zagrała koronką. Krupińska i Maffashion weszły całe na czarno
Doda marzyła o karierze modelki, ale szybko sprowadzono ją na ziemię. "Byłam zażenowana"