W minioną sobotę, 12 października, na lotnisku w Londynie Lecha Wałęsę, który wracał z uroczystego pokazu filmu "Lech Wałęsa. Człowiek z nadziei", spotkał - przynajmniej jego zdaniem - szereg nieprzyjemności. Jego bagaż był wnikliwie przeszukany, na co nie powinno się narażać persony o takim statusie, jak nasz Noblista.
Wrzuciłem [do bagażu] majtki, skarpetki dziurawe, no i jak poddano mnie kontroli, to wyciągano to i pokazywano". Twierdził, że potraktowano go "z ohydą". Zostałem kłamliwie i prowokacyjnie wystawiony przez Ambasadę Polską w Londynie i sponiewierany przez odprawę na lotnisku - pisał na Twitterze.Fot. Damian Kramski / AG
Dziennikarz "Tygodnika Powszechnego", Paweł Reszka, ujawnił jednak na swoim blogu, co było przyczyną kłopotów byłego prezydenta.
Jak dowiedział się Paweł Reszka, po pokazie filmu, oprócz owacji na stojąco Lech Wałęsa dostał także cztery półtoralitrowe butelki szampana, które wrzucił do bagażu podręcznego. W asyście pracownika ambasady udał się na lotnisko. Przy wyjściu z saloniku VIP prześwietlono bagaż byłego prezydenta. Okazało się, że na ekranie widać butelki. Walizka została otwarta, zaś butelki wydobyte na światło dzienne. Brytyjscy kontrolerzy nie zrobili wyjątku od reguły, że na pokład samolotu w Unii Europejskiej można wnieść płyny w maksymalnie 100-mililitrowych opakowaniach i w łącznej objętości jednego litra. Sześć litrów szampana mocno przewyższało tę normę - czytamy na stronie "Tygodnika Powszechnego".
Jak wiemy, Lech Wałęsa wrócił do kraju. Co jednak stało się drogim szampanem? Zaniepokojonych uspokajamy, nie wylano go do ścieków ani też były prezydent nie musiał wypić go na lotnisku.
Pakunek przejął pracownik naszej dyplomacji i zawiózł do poselstwa. Sprawą spostponowania L.W. zainteresował się sam premier Donald Tusk. Dlatego liczę - pisze na blogu Reszka - że szampan przyleci do kraju wraz z pocztą dyplomatyczną lub poślemy po niego Casę i wróci do właściciela z honorami... - pisze pół żartem, pół serio Reszka.
karo
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Matylda Damięcka z celną noworoczną grafiką. To samo myśli dziś wielu z nas
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Zaskakujące zachowanie Edyty Górniak podczas sylwestra. To działo się za kulisami
Blanka spotkała Stinga. Tego się po nim nie spodziewała. "Przysięgam, szok!"