Blanka spotkała Stinga. Tego się po nim nie spodziewała. "Przysięgam, szok!"

Blanka miała okazję wystąpić na sylwestrze organizowanym przez TVP. W Katowicach na scenie pojawił się także Sting. Piosenkarka wyjawiła, że otrzymała od niego wyjątkowy prezent.
Blanka spotkała Stinga. Tego się po nim nie spodziewała
Fot. Instagram/@blikeblanka, YouTube/@TVP

Za nami sylwestrowe imprezy. Co roku największe stacje telewizyjne starają się przyciągnąć widzów, ściągając znane nazwiska. Blanka Stajkow była jedną z gwiazd "Sylwestra z Dwójką". Wokalistka miała okazję spotkać Stinga, który również występował w Katowicach. O wszystkim opowiedziała na nagraniu, które opublikowała 1 stycznia na Instagramie. 

Zobacz wideo Blanka pod aresztem śledczym? Wszystko się wyjaśniło

Blanka opisuje spotkanie ze Stingiem. To wręczył jej wokalista

Sting był niewątpliwie jedną z największych gwiazd sylwestra organizowanego przez TVP. Znany brytyjski muzyk wykonał w Katowicach swoje największe hity: "Every Breath You Take", "Shape of My Heart", "Message in the Bottle", a także "Englishman in New York". Okazuje się, że Blanka miała okazję spotkać piosenkarza, czym pochwaliła się w mediach społecznościowych. Wszystko relacjonowała na nagraniu, które pojawiło się na Instagramie. Sting schodził ze sceny, a Blanka na nią wchodziła. - Widzę go, jak idzie taki poważny, spokojny przed siebie, parę osób obok niego. I słuchajcie, w tym momencie on staje za tą sceną, zanim ja na nią weszłam. Staje, patrzy mi w oczy i daje mi różę, z którą przed chwilą występował na scenie - mówiła rozemocjonowana wokalistka. - Tak włożył [mi] ją w dłonie - dodała. - I on po prostu poszedł dalej, bo już się zaczynało "Memories", czyli mój singiel - mówiła Blanka. 

Ja tę różę mam. Odzyskałam tę różę! Słuchajcie, to jest róża od Stinga dla mnie. Ten rok będzie niesamowity. To jest znak! (...) Dostałam różę od Stinga. Przysięgam, szok! (...) Dziękuję, Sting

- mówiła podekscytowana wokalistka. 

Blanka musiała oddać różę od Stinga. Udało się jej odzyskać pamiątkę

Blanka przyznała, że musiała różę oddać, bo wchodziła na scenę. Nie zapomniała o prezencie i udało jej się odzyskać prezent. - Ja tę różę dałam szybko, no bo wychodziłam na scenę, zaczynałam. (...) Wiecie, śnieg, mokro, nie mam gdzie jej schować, więc ja tę różę szybko dałam panu, który mnie prowadził na scenę i powiedziałam mu: "Proszę, niech pan mi to zachowa na pamiątkę, ja to odbiorę". No i po występie mój menedżer poszedł i odebrał tą różę - opisywała. - To jest moje ulubione wspomnienie z poprzedniego roku - skwitowała. 

 
Więcej o: